Szczypiorniści PGE KPR Gryfino pokazali, że niemożliwe nie istnieje. A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, chcą mieć na rozkładzie nie tylko lidera, ale również wicelidera rozgrywek 1.ligi
Okazja ku temu nadarzy się już w najbliższą sobotę 26 lutego, gdy podopieczni trenera Bartosza Jurkiewicza podejmą u siebie USAR.
- Skoro pokonaliśmy Sokoła, to dlaczego nie mielibyśmy poradzić sobie też z drużyną z Kwidzyna? Pamiętamy jednak, że to bardzo wymagający rywal. USAR przegrał w Kościerzyną tylko jedną bramką a z nami wygrał pięcioma. Dlatego musimy solidnie przygotować się do tego pojedynku – ocenia trener.
Paradoksalnie, jego podopieczni podejdą do sobotniego meczu w gorszej sytuacji niż przed tygodniem w Kościerzynie. Jak mówi trener, nie będzie już takiego elementu zaskoczenia.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze