Reklama

Derby gminy Widuchowa. LUKS chce pokonać Łabędzia

Jednym z najciekawszych wydarzeń piłkarskiej soboty są derby gminy Widuchowa. Trudno jednoznacznie wskazać faworyta

Na to spotkanie kibice obu drużyn czekali od kilku lat. Jest możliwy dzięki posezonowych zawirowaniach, które sprawiły, że trzeci w tabeli B-klasy LUKS Krzywin ostatecznie awansował do klasy "A".

Początek w wyższej lidze był dla krzywinian trudny, ale podopieczni trenera Dominika Szurko w końcu "otrzaskali się" z nowymi rozgrywkami.

- Przede wszystkim znaleźliśmy odpowiedni styl, który w połączeniu z bardzo zaangażowanymi zawodnikami przynosi efekty. Nie przegraliśmy czterech z pięciu spotkań, ale pamiętamy, że przydarzały nam się wcześniej złe mecze. Na pewno z kolejki na kolejkę jesteśmy silniejsi, w każdym meczu chcemy dać z siebie maxa, ale przede wszystkim dobrze się bawić - mówi trener LUKS-u.

Reklama

Charakteryzując swój zespół mówi o głównie młodych zawodnikach, wspieranych przez kilku "starszych" graczy.

- Wszyscy jesteśmy chłopakami z regionu. Prywatnie często dobrymi kolegami poza boiskiem. Po awansie liczy się dla nas tylko frajda, którą czerpiemy ze wspólnej gry. Przy tym chcemy być jak najbardziej zaangażowani, waleczni i wciąż rozwijać się piłkarsko. Nie mamy żadnej presji, cel był jeden: jak najwięcej punktów na jesień. Obecnie naszymi głównymi atutami są charakter i odwaga, często mimo pracy, kontuzji czy innych powodów, musimy się rotować na różnych pozycjach. Aale nawet wtedy niewiele się zmienia, bo podejście i zaangażowanie jest takie samo. Oczywiście zdarzyły się ciężkie momenty i zapewne będą kolejne, przecież praktycznie w żadnym meczu nie jesteśmy faworytem j ednak myślę że w tej rundzi zdobędziemy jeszcze "kilka" punktów - ocenia Szurko.

Reklama

Jego podopieczni rozpoczęli październik od 0:6 z Czciborem, ale później odnotowali wygrane nad Sekwoją Brwice i Ogniwem Babinek (po 1:0) oraz remis 1:1 z Pomorzaninem Cychry. LUKS jest więc na fali wznoszącej.

- Co do samych derbów, to fajnie że znowu będzie mieli możliwość je zagrać, bo od ostatnich minęło kilka lat. Nie uważam jednak, że będzie to mecz jakoś znacząco różniący się od innych. Z naszej strony mogę zapewnić że postaramy się zagrać na 100 % mocy - podsumowuje nasz rozmówca.

Przeciwnika dostrzega szkoleniowiec Łabędzia.

Reklama

- Derby zawsze wyzwalają więcej emocji wśród kibiców, ale podchodzimy na chłodno do tego meczu. Znamy swoją wartość i chcemy zagrać w piłkę jak najlepiej potrafimy. W Krzywinie zawsze gra się ciężko ze względu na stan boiska, ale będzie takie samo dla obydwu drużyn, więc musimy sobie z tym poradzić - mówi Łukasz Karapulka.

Przed tą kolejką Łabędź zajmuje dziewiąte miejsce z trzynastoma punktami, podczas gdy LUKS jest jedenasty z ośmioma "oczkami". Początek derbów 2 listopada, o godzinie 14.00, na boisku w Krzywinie.

Reklama

 

Więcej o obu zespołach przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama