Szczypiorniści PGE KPR mają za sobą jeden z najdłuższych wyjazdów w sezonie. Wrócili z niego bez punktów
Na początku marca podopieczni trenera Jurkiewicza postawili się liderowi z Iławy.
- Cały zespół był w dobrej dyspozycji, widać było u nas też drużynowy charakter. Każdy dołożył od siebie cegiełkę oraz wzajemnie się wspieraliśmy czy to w obronie, czy w ataku. Takie mecze są dobrą prognozą przed kolejnymi spotkaniami. Wiemy, że jesteśmy w stanie postawić się zespołom z górnej części tabeli. Warto wspomnieć, że równie dobry mecz rozegraliśmy z Jeziorakiem w Iławie - mówił na łamach Gazety Gryfińskiej Robert Terczyński.
Mimo to zawodnicy wiedzieli, jak trudne jest kolejne zadanie. Mecz z Warmią Olsztyn był nie tylko jednym z najdalszych wyjazdów w tym sezonie, ale też pojedynkiem z czołową ekipą ligi. Gospodarze plasują się bowiem na trzeciej pozycji w 1.lidze.
- Niestety ze składu wypada nam aż dwóch ważnych zawodników, Patryk Baliński po otrzymaniu Niebieskiej Kartki - wypada na dwa mecze ligowe, a Oliver Klimczak naciągnął ścięgno i czeka go trzytygodniowa przerwa w grze - pojawiło się w zapowiedzi na fejsbukowej stronie gryfińskiego klubu.
PGE KPR nie był w stanie zagrozić Warmii, przegrywając z nią 28:35.
- Zagraliśmy słabo. To był najdalszy wyjazd, więc nie za ciekawie to wygladało. Wszystko dwa razy wolniej w porównaniu do meczu z Iławą - mówi Robert Terczyński.
Następny mecz gryfinianie rozegrają w sobotę 29 marca. Przeciwnikiem będzie Wybrzeże I Gdańsk. Początek o godzinie 17.00 w hali przy ul. Parkowej 1A w Gryfinie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze