Reklama

Superstrzelec z KPR. Robert walczy o koronę króla strzelców 1.ligi!

Szczypiorniści PGE KPR grają dziś mecz w Olsztynie. Polecamy lekturę obszernego wywiadu z najlepszym strzelcem gryfińskiego 1-ligowca, którą przeprowadziliśmy po meczu z liderem. Przeciwko Jeziorakowi Robert Terczyński rzucił aż 11 goli

To twój najlepszy mecz w sezonie?

R. Terczyński: Zdecydowanie. Od pierwszych minut bardzo dobrze wszedłem w mecz. Czułem grę, co przełożyło się na zdobycze bramkowe, ale również na wiele asyst i solidną grę w obronie. Chociaż przegraliśmy jestem zadowolony z postawy zespołu.

 

Na początku nawet trochę postraszyliście lidera.

- Od pierwszej minuty było widać u nas walkę o każda piłkę. Bardzo dobrze weszliśmy w mecz, gdyż w początkowej fazie prowadziliśmy 6:1. Kibice nie mogli więc narzekać na brak emocji.

Reklama

 

Trudno było oczekiwać wygranej z Jeziorakiem Iława, ale z przebiegu całego spotkania wypadliście nieźle na tle mocnego rywala.

- Cały zespół był w dobrej dyspozycji, widać było u nas też drużynowy charakter. Każdy dołożył od siebie cegiełkę oraz wzajemnie się wspieraliśmy czy to w obronie, czy w ataku. Takie mecze są dobrą prognozą przed kolejnymi spotkaniami. Wiemy, że jesteśmy w stanie postawić się zespołom z górnej części tabeli. Warto wspomnieć, że równie dobry mecz rozegraliśmy z Jeziorakiem w Iławie.

Reklama

------------------

Jaki jest twój cel osobisty? Jeśli miałbym zgadywać, to powiedziałbym, że celujesz w koronę króla strzelców.

- Sytuacja w lidze pokazuje, że mam szansę być na wysokiej pozycji w klasyfikacji strzelców. Jest to oczywiście bardzo motywujące, ale na pierwszym miejscu jest dobro drużyny.

 

Brzmisz aż za skromnie jak na wicelidera strzelców 1.ligi. Warto, by wybrzmiało, że po 19 kolejkach masz na koncie 126 bramek, o trzy mniej od lidera klasyfikacji. Zawsze byłeś tak skuteczny?

- Zawsze sumiennie dokładałem „co nieco” do worka z bramkami,  ale ten sezon jest moim najlepszym pod względem liczby rzuconych bramek. A mam za sobą już kilkanaście lat na parkietach.

Reklama

 

Sporo, jak na 20-latka.

- To dlatego, że od sport nie jest mi obcy od najmłodszych lat. Moi rodzice byli sportowcami, a obecnie są trenerami.

 

Cały wywiad znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama