Reklama

Czytelnik o Górce Miłości: teren ten znajduje się w opłakanym stanie

Poniżej publikujemy list od naszego czytelnika, pana Piotra.

Redakcjo,

mijają właśnie 3 lata od rewitalizacji Górki Miłości, która miała na celu "Poprawę jakości środowiska poprzez rozwój terenów zielonych, z których mogą korzystać Mieszkańcy Gminy Gryfino", a bynajmniej tak jest napisane na stojących dumnie wokół terenu tablicach.

Z przykrością należy stwierdzić, że teren ten obecnie znajduje się w opłakanym stanie, a miejscami zagraża bezpieczeństwu osobom, które zechciałyby tamtędy spacerować.
Na Górce znajdują się kilkanaście uschniętych drzew, dziesiątki suchych konarów oraz setki gałęzi na ścieżkach pod nogami potencjalnych spacerowiczów. O ile do takiego stanu rzeczy mogły się przyczynić częściowo ostatnie wichury, lecz suche, niewycięte drzewa to efekt wieloletnich zaniedbań i braku nowych nasadzeń. Możliwe, że celowym zabiegiem jest, aby był to teren naturalistyczny, lecz w takim przypadku, mimo wszystko nie powinno się narażać bezpieczeństwa przechodniów przez suche konary.

Reklama

Pozostałe części zieleni także pozostają wiele do życzenia. Łąka kwietna, po roku od jej stworzenia nie była już łąką kwietną, a zwyczajnym, zaniedbanym trawnikiem (zapewne przez jej skoszenie w niewłaściwym momencie, przed dojrzaniem nasion).

Kolejną sprawą jest postępująca dewastacja małej infrastruktury. Z dachów na tablicach informacyjnych oraz wiatach rekreacyjnych pozrywany został gont, który porozrzucany jest po okolicy. Nie uzupełniono, ani nie wymieniono uszkodzonych koszy na śmieci. Kierunkowskazy są albo uszkodzone, albo dawno wyrwane przez wandali. Budki dla owadów nie przeżyły nawet pierwszego sezonu wiatrowego i pozostały po nich smutne szczątki.Pergole nie istnieją, a oświetlenie przy wiacie w centralnej części Górki nie świeci od kilkunastu tygodni.

Reklama

Ironizując, opisany powyżej stan rzeczy ma swoje zalety. Mieszkańcy ul. Kwiatowej mają, gdzie pozyskiwać opał (powalone konary, a czasami całe drzewa), a działkowcy mają całkiem przyjemne składowisko biodpadów (to temat na inny, długi artykuł) co jest widoczne jak na dłoni wzdłuż całej drogi dojazdowej do ogródków działkowych.

Podsumowując, smutny to obrazek. Nie krytykuję pomysłodawców i realizatorów samej rewitalizacji. Idea to jak najbardziej słuszna i powinna być kontynuowana, bo pierwsze miesiące pokazały, że jest duże zainteresowanie spacerami wśród mieszkańców Gryfina i teren ma fajny potencjał. Jednakże zabrakło kontynuacji, może samozaparcia i zapewne środków na to, aby temat rozwijać.

Reklama

Pozdrawiam,
Piotr Sztangret

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama