Reklama

Czy wspólnoty będą odchodzić z GTBS?

Wspólnoty odchodzą od GTBS do innych zarządców. Jednej wspólnocie została wypowiedziana umowa. Przedstawiciele zarządów lokatorskich są zadowoleni ze zmiany zarządcy i wymieniają zalety takiej decyzji

GTBS nie zarządza już od ponad 6 lat wspólnotami mieszkaniowymi przy ulicach Krasińskiego 85-95 i 1 Maja 19-22. Pierwszej z nich, jak informuje Bronisław Mela, została wypowiedziana umowa.

- To my wypowiedzieliśmy umowę o zarządzaniu, ponieważ nie mogliśmy się porozumieć – informuje prezes GTBS.

Druga ze wspólnot sama zrezygnowała z usług Gryfińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Około dwa lata temu do innego zarządcy przeniosła się wspólnota z ul. Grunwaldzkiej 16-26, a w minionym roku z ul. Flisaczej 39-41. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami zarządów lokatorskich dwóch wspólnot, aby dowiedzieć się, dlaczego mieszkańcy postanowili zmienić administratora i czy są z tej zmiany zadowoleni.

Reklama

- Czujemy ogromną różnicę – mówi Ireneusz Pawlak z zarządu lokatorskiego wspólnoty przy ul. Flisaczej 39-41. – Jeżeli chodzi o płatności, to np. za jeden metr kwadratowy ogrzewania wcześniej płaciliśmy 2,70 zł, a teraz 1,44 zł – dodaje.

Zwraca również uwagę na aspekty związane z pracami modernizacyjnymi czy remontowymi.

- Jak już były przeprowadzane prace, to wykonawcy byli moim zdaniem źle dobierani, ponieważ gdzie indziej takie same prace były wykonywane taniej niż u nas – mówi Ireneusz Pawlak. – A teraz, w ciągu trzech miesięcy, już u nowego zarządcy, zostały wykonane różne remonty, wymieniliśmy węzeł, rury. To roboty, których wcześniej nie udało się przeprowadzić – dodaje.

Reklama

Krystyna Młyńska z zarządu lokatorskiego wspólnoty przy ul. 1 Maja 19-22 w Gryfinie mówi, że było kilka powodów i nieprawidłowości, przez które wspólnota zdecydowała o zmianie zarządcy z GTBS na innego.

- Mamy mniejsze opłaty niż w GTBS-ie, wtedy za jeden metr kwadratowy ogrzewania płaciliśmy 3 zł, oczywiście nie można tego porównywać do dzisiejszych realiów, ale i tak było to dużo – tłumaczy Krystyna Młyńska. – Dużo rzeczy sami zmodernizowaliśmy dopiero po odejściu od GTBS – dodaje.

Przedstawicielka wspólnoty twierdzi również, że każda wspólnota powinna mieć własny zarząd, a GTBS jako administrator nie powinien sam siebie kontrolować. Jak mówi, nie wszystkie wspólnoty w spółce gminnej mają własny zarząd, a taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

Reklama

- Z zarządcy, do którego przeszliśmy, większość lokatorów jest zadowolona – oświadcza Krystyna Młyńska.

 

GTBS przyczynił się do obniżek?

Bronisław Mela twierdzi, że gdyby nie prace przeprowadzone przez gminną spółkę, przed przejęciem budynków przez innych zarządców, nowi zarządcy nie mogliby aż tak zmniejszyć kosztów ogrzewania.

- W trzech wspólnotach, poza tą z 1 Maja 19-22, to my przeprowadziliśmy całą procedurę termomodernizacji, czyli poprzez audyt energetyczny, umowę z bankiem, wybór wykonawcy, aż do otrzymania premii termomodernizacyjnej – tłumaczy prezes GTBS. - W ten sposób przygotowaliśmy te budynki do oszczędzania ciepła – dodaje.

Reklama

Uważa również, że gdy wspólnoty były pod zarządem GTBS, nie padały żadne wnioski ani uchwały o zmianę węzła. U nowych zarządców to właśnie po tych zmianach nastąpiły obniżki cen za jeden metr kwadratowy ogrzewania. Jednak to nie przekonuje Bronisława Meli.

- Bez wcześniejszego docieplenia budynku, korzyści z wymiany węzła na pewno byłyby znacznie mniejsze – uważa.

Jak mówi, koszt ogrzewania we wspólnotach zarządzanych przez GTBS waha się w granicach od 1,54 do 3 złotych za m2, uzależnione jest to od podjętych przez wspólnotę działań termomodernizacyjnych. W temacie zarządów lokatorskich i kontrolowania samych siebie przez GTBS, Bronisław Mela odpowiada:

Reklama

- Są wspólnoty z własnym zarządem, nawet przeprowadzaliśmy kiedyś akcję, żeby informować o takiej możliwości i niektóre wspólnoty z niej skorzystały – twierdzi prezes gminnej spółki. - Każdy właściciel ma prawo kontrolować całą dokumentację wspólnoty – dodaje.

Uważa również, że wspólnoty mają prawo wybierać sobie zarządców. A czy obawia się, że kolejne mogą chcieć odejść?

- To jest wolny rynek, i każda wspólnota może sobie wybrać zarządcę, a potem go zmienić. Jeżeli po zmianie właściciele są zadowoleni, to bardzo dobrze – mówi B. Mela. – Nie mogę powiedzieć, że się obawiam odejścia kolejnych wspólnot, albo że jestem pewien, iż kolejnych odejść nie będzie. Po odejściu jednych wspólnot, doszły pod nasz zarząd kolejne – dodaje prezes GTBS.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama