Jarosław Warchoł potrzebuje pomocy. Niespełna 40-letni mężczyzna choruje na histiocytozę
Jarek nie mieszka w Gryfinie, lecz pochodzi z naszego miasta. Ukończył lokalne szkoły, pracował tu zawodowo, po czym przeniósł się do szczecińskich Podjuch, gdzie otworzył sklep „Silver” z trofeami sportowymi. Z jego względu cały czas jest związany z naszym regionem, spotkać go można podczas różnych imprez i wydarzeń.
Prywatnie: lubi pomagać, angażując się w wiele projektów i charytatywnych akcji (m.in. jest członkiem rady nadzorczej Fundacji Ligi Superbohaterów). Teraz sam znalazł się w trudnym momencie życia i potrzebuje wsparcia.
- Początek mojej choroby, to święta Bożego Narodzenia 2021, kiedy zaczęła mi puchnąć noga i pojawił się pierwszy, silny ból. Udałem się do lekarza rodzinnego który wysłał mnie na badania (m.in. krwi, prześwietlenie, kardiolog). Po zdjęciach RTG postawiono pierwszą diagnozę: nowotwór złośliwy kości. Wtedy zaczęły się ciągłe wyjazdy od lekarza do lekarza, ze szpitala do szpitala (m.in. RTG, tomografia komputerowa, scyntygrafia, rezonans magnetyczny, biopsja). W kwietniu zebrało się konsylium onkologiczne w Zdunowie i dowiedziałem się że cierpię na bardzo rzadką chorobę histiocytozę z komórek Langerhansa – opowiada Jarek.
Wspomóc go w walce z chorobą można: TUTAJ.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze