Na początku tego roku wiceburmistrz Gryfina Paweł Nikitiński zapowiadał, że prace nad projektami zmierzającymi do podwyższenia wynagrodzeń w gryfińskiej sferze oświatowej są już na ukończeniu. Teoretycznie mogły one wejść w życie nawet 1 kwietnia. Mamy już czerwiec, a ani nauczyciele, ani pracownicy administracji oraz obsługi podwyżek na oczy nie widzieli
O sprawie przypomniała nam jedna z naszych czytelniczek, która zachowała egzemplarz Gazety Gryfińskiej z 23 stycznia tego roku. Na co dzień pracuje jako sprzątaczka w jednej ze szkół na terenie naszej gminy.
- Wiceburmistrz w tamtym artykule zapowiadał, że dostaniemy podwyżki. Była nawet mowa, że może się to stać już 1 kwietnia. Rozmawiałam na ten temat z pracownikami z innych szkół i nikt żadnej podwyżki nie dostał. Zarabiamy marne grosze, a pracy mamy naprawdę dużo – mówi kobieta.
Dlaczego do dzisiaj podwyżki nie weszły w życie? O tym w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze