W piątek, w okolicach Pałacyku pod Lwami, na naszej drodze stanął sam... Bruce Lee!
Uroczy cocker spaniel angielski, jak na swego słynnego imiennika przystało, również jest brunetem. W piątkowe słoneczne przedpołudnie dumnie paradował chodnikiem w okolicach Pałacyku pod Lwami, niosąc egzemplarz porannej prasy. Towarzyszył swojej właścicielce podczas spaceru. Jak nam zdradziła, Bruce Lee swoje imię zawdzięcza namiętności, jaką względem słynnego mistrza kung-fu żywi jego pan.
Przy tej okazji przypominamy wszystkim miłośnikom naszych czworonożnych przyjaciół o zagrożeniu, jakie niosą ze sobą upalne dni. Psy – podobnie jak ludzie – narażone są na udar cieplny. Szczególnie narażone są psiaki w podeszłym wieku oraz te z nadwagą. Starajmy się ich w te dni nie forsować. Jeżeli wychodzimy na dłuższy spacer, weźmy ze sobą wodę oraz naczynie, z którego mogłyby się napić. Można też profilaktycznie zmoczyć psiakom głowę i kark, pilnując przy tym, aby woda nie dostała się do uszu.
Szczególną uwagę zwróćmy też na miejskich parkingach, czy aby żaden zwierzak nie został zamknięty w pułapce, jaką dla psów stanowi pozostawiony w słońcu samochód. Nie bójmy się interweniować!
Bruca Lee oraz właścicieli gorąco pozdrawiamy i życzymy udanego weekendu!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze