Do startu rozgrywek A-klasy pozostał tydzień. Już teraz wiadomo, że w rozgrywkach nie zobaczymy Błękitu Pniewo
Jeszcze w czerwcu Błękit Pniewo nie znajdował się w gronie A-klasowców. Zespół spod Gryfina, po tym jak przegrał wszystkie mecze rundy wiosennej, spadł do piłkarskiej B-klasy. W "Serie A" pozostał jednak na skutek licznych przetasowań. Przede wszystkim: wycofania Tanowii Tanowo, która rozwiązała swoje struktury.
Już wówczas - a mowa o lipcu - pisaliśmy, że nie jest to dla Błękitu szczęśliwe rozwiązanie. Tragiczna runda wiosenna była pokłosiem problemów kadrowych. Zdarzały się mecze, na które zespół z Pniewa jechał "gołą jedenastką", z trenerem na ławce, który miałby wejść w "razie potrzeby".
Optymizmem nie napawały też letnie ruchy kadrowe.
- Aż czterech podstawowych graczy straci Błękit Pniewo. Patryk Cieślak nie zamierza wznawiać treningów, skończyły się wypożyczenia Aleksandra Milera i Dominika Lebiody (oba z Energetyka Gryfino) oraz Roberta Jastrzębskiego, który wraca do Odrzanki - pisaliśmy przed miesiącem, dodając że nie ma na razie widoków na transfery w "drugą stronę".
W poprzednim tygodniu potwierdził to trener.
- Po poprzednim sezonie, nie ma co ukrywać, znaleźliśmy się na małym zakręcie jeśli chodzi o kadrę. Wyjazdy za granicę i obowiązki służbowe były największa przeszkodą, aby w pełnym zestawieniu rozgrywać spotkania, co wpłynęło na naszą pozycję w tabeli na koniec sezonu. Utrzymaliśmy się tylko dzięki wycofaniu Tanowii Tanowo. Prowadzimy rozmowy z piłkarzami, ale mówiąc szczerze, uważam że zbudowanie fajnej ekipy może być trudne. To, czy się uda, będę mógł powiedzieć na początku września, gdy zakończy się okres transferowy - przyznaje Arkadiusz Bartkowski w aktualnej "Gazecie Gryfińskiej".
Wczoraj - w piątek 23 sierpnia - poinformował nas o decyzji, którą podjęły władze klubu.
- A-klasa to na chwilę obecną dla nas za wysokie progi. Dlatego podjęliśmy decyzję o wycofaniu zespołu z tych rozgrywek - przekazał Bartkowski.
Nie oznacza to, że Błękit przestanie istnieć.
- Poprosiliśmy o przeniesienie do B-klasy, czyli na szczebel, w którym powinniśmy znaleźć się po spadku. Chcemy na spokojnie odbudować zespół seniorów. W A-klasie byłoby to trudne. Graliśmy w grupie szczecińskiej, czyli najbardziej wymagającej ze wszystkich. Każdy rywal to drużyna na wysokim poziomie. Widoki na utrzymanie byłyby niewielkie, a porażki w każdy weekend mogłyby wydatnie wpłynać na naszych młodych chłopców. Dlatego chcemy ograć ich w B-klasie i spróbować gry w A-klasie, gdy będziemy na to gotowi - tłumaczy szkoleniowiec Błękitu.
Podzielił się też pierwszymi informacjami transferowymi.
- Powrócili nasi zawodnicy: Wojtek Burkiewicz po wypożyczeniu z Grota Gardno. Po 3-letniej przerwie pojawił się na treningach Wiktor Korczyński, a Iwo Chodyniecki po grze w SALOS-ie Szczecin oraz u naszych zachodnich sąsiadów. Do tego doświadczeni: Wojtek Maciocha, po kilku latach gry w KP Przecław oraz Piotrek Wołosz, który odkurzył swoje buty. Mamy jeszcze kilka nazwisk zawodników, z
którymi prowadzimy rozmowy - wylicza Bartkowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A miało być tak pięknie. Wywiady, autografy A tu taki zoonk. Rzeczywistość otworzyła oczy, to nie gierka na necie tylko realia

A miało być tak pięknie. Wywiady, autografy A tu taki zoonk. Rzeczywistość otworzyła oczy, to nie gierka na necie tylko realia