Reklama

Będziemy trzymać burmistrza za słowo

Rozmawiamy z Bożeną Małecką, będącą w zarządzie stowarzyszenia „Pod Dębami”, tuż po skończonej debacie poświęconej problematyce osób niepełnosprawnych

Debata, która odbyła się 5 maja, poruszyła wiele środowisk i organizacji współpracujących z osobami niepełnosprawnymi. Mieli oni możliwość publicznej argumentacji swoich potrzeb. Dom Pomocy Społecznej prowadzony przez stowarzyszenie Pod Dębem jest jednym z takich miejsc, który wymaga wsparcia i szczególnej opieki ze strony rządzących. Rozmawiamy Bożeną Małecką, członkiem zarządu stowarzyszenia.



Debata radnych spełniła pani oczekiwania?

- Przede wszystkim dobrze jest, że możemy się spotkać, dowiedzieć się, do kogo mamy się zwracać. Jeśli będzie kontynuowana ta praca, to odbieramy ten ruch jako pozytywny. Mamy wiele propozycji, tylko ważne, aby były one realnie brane pod uwagę.


Czego zabrakło?

- Przede wszystkim powinno być więcej konkretnych propozycji i rozwiązań. Po to właśnie przyszłyśmy. Chciałam usłyszeć, czy i kiedy będzie stworzony przy naszym ośrodku dom dziennego pobytu. Zresztą od kilku lat o to zabiegamy.


Tematy poruszane przez gości odpowiadały charakterowi spotkania?

- Tylko częściowo. Przyszłościowo należy pomyśleć tu o ludziach starszych, bo na razie najwięcej mówi się o dzieciach, co jest zrozumiałe. Jednak społeczeństwo się starzeje i seniorów z niepełnosprawnością jest coraz więcej.


W jaki sposób przekonać do tego radnych?

- Coraz częściej spotyka się także sytuacje, gdy obydwie osoby w domu pracują i nie maja możliwości zapewnienia pozostającej starszej osobie opieki. Nie każdy chce oddawać swoich rodziców do DPS-u, chodzi im głównie o to, aby zająć się nimi na czas pracy. Takich spraw jest coraz więcej. A przecież dałoby to konkretne oszczędności gminie. Niestety jak na razie nikt nie jest tym pomysłem zainteresowany. Promuje się na tej debacie GUTW jako pomoc dla tych osób, jednakże oferta ta dotyczy tylko sprawnych seniorów.


Przecież na tej sali są osoby, które deklarują się jako wieloletni działacze na rzecz osób niepełnosprawnych.

- Nie do końca to widać. Na Komisji Spraw Społecznych składaliśmy taką propozycję, szczególnie że mamy własny teren, jednak nikt nie odniósł się do tego, jakby problem w ogóle nie istniał. W tym osoby, które chwalą się wieloletnią pracą z osobami niepełnosprawnymi. Sami nie jesteśmy w stanie tego przeskoczyć, bo tu trzeba trochę popracować z wojewodą, po prostu coś załatwić. Bez wspólnie wypracowanego planu będzie to bardzo trudne do zrealizowania.



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama