Daniel Trzepacz ze strony pogonsportnet.pl założył zbiórkę dla Andrzeja Miązka. Była gwiazda Pogoni Szczecin (621 meczów w barwach Dumy Pomorza) oraz trener Energetyka Gryfino potrzebuje pilnej pomocy
O problemach alkoholowych Andrzeja Miązka pisały ogólnopolskie media.
- Po zakończeniu kariery w wieku 50 lat pogubił się. Znalazł pracę, ale codziennie wypijał kilka piw. Miał własne mieszkanie, jednak żona, córka i syn przegonili go z niego - pisał przed siedmioma laty "Przegląd Sportowy".
Do sprawy odnosił się zresztą sam zainteresowany.
- Żona i córka wściekały się, że codziennie wracałem do domu po kilku piwach. Prosiły, żebym przestał pić, ale to nic nie dawało. Uważałem, że skoro pracuję, to mam prawo do relaksu po robocie. Tym bardziej, że wódki nie tykałem. Po alkoholu się awanturowałem, przeszkadzały mi jakieś pierdoły. Że źle posprzątane czy coś takiego. Ale nie było żadnych szarpanin, nigdy w życiu nie podniósłbym ręki na kogoś z rodziny. Długów też nie narobiłem - mówił Miązek w 2017 r.
Od tamtego czasu jego sytuacja dodatkowo się pogorszyła. Andrzej Miązek wprawdzie nie spożywa już alkoholu, ale tylko dlatego że nie pozwala na to jego stan zdrowiia.
- Dziś Miązek ma duże problemy natury psychicznej, co dokładnie opisane jest w dokumentach poniżej. W skrócie? Jego mózg nie pracuje tak, jak u dojrzałego człowieka. Jego zachowanie bardziej przypomina to, którym charakteryzuje się kilkuletnie dziecko. Od dłuższego czasu Andrzej mieszka w domu rodzinnym w okolicy Lipian wraz ze swoim bratem. To on sprawuje nad nim opiekę, ale ma też swoje spore problemy zdrowotne i nie może już tak mocno poświęcić się opiece nad Andrzejem. W codziennej rutynie pomagają także trzy siostry, które robią co tylko mogą, aby ułatwić egzystencję. Niestety, Andrzej wymaga ciągłej opieki i nadzoru. Z pomocą pospieszyli Dawid Trzeźwiński, Jarosław Norsesowicz czy Starosta Myśliborski Robert Dudek. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie uda się zorganizować pobyt w miejscu, gdzie Andrzej Miązek będzie mógł żyć spokojnie, godnie i do tego będzie mógł liczyć na ciągłą opiekę - napisał Daniel Trzepacz.
Jak dodaje: 61-letni A. Miązek musi brać leki, które są drogie i nie są refundowane. Dodatkowo musi być też pod kontrolą lekarzy. Dlatego założona zostąła zbiórka, z której środki mają zostać przeznaczone na pomoc Andrzejowi.
Pomóc byłemu trenerowi Energetyka Gryfino (2010-11) można TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Inni też chorują i nie wołają o kasę jak przepił to jego problem

Inni też chorują i nie wołają o kasę jak przepił to jego problem