W Kamieniu Pomorskim odbył się dzisiaj pierwszy mecz barażowy o awans do 4.ligi. W przypadku Energetyka był to jednocześnie mecz ostatni. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego przegrali 1:2 i odpadli z dalszej rywalizacji
Energetyk wszedł do baraży rzutem na taśmę, wykorzystując utratę punktów dwóch konkurentów w ostatniej kolejce, a samemu strzelając zwycięskiego gola w 95 minucie meczu z Iskrą Banie.
W I rundzie baraży ich rywalem został Gryf Kamień Pomorski, bardzo silny wicemistrz grupy pierwszej. Zespół, który w cały sezonie przegrał zaledwie dwa spotkania.
- To oni są faworytem, tym bardziej że mecz odbędzie się w Kamieniu Pomorskim, ale mamy pomysł na to spotkanie. Wiemy jak zagrać z Gryfem - mówił na naszych łamach trener Krzysztof Kubacki.
Spotkanie miało zacięty przebieg. Gryf prowadził 1:0, lecz goście z Gryfina doprowadzili do wyrównania. Regularminowe 90 minut zakończyło się właśnie wynikiem 1:1, co oznaczało dodatkowe dwa kwadranse gry.
W dogrywce to jednak gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końcowego gwizdka sędziego.
Tym samym Energetyk kończy swoje starania o awans. W barażach nie ma przewidzianych meczów rewanżowych, wobec czego to Gryf znalazł się w finale baraży. O 4.ligę zagra z Chemikiem Police.
Więcej w kolejnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze