Reklama

10 zadań nowego burmistrza 2014-2018

Oto najważniejsze problemy i zadania stojące przed burmistrzem Gryfina w latach 2014-2018

1. Zakończenie sporu podatkowego z PGE
Problem ciągnie się od lat. Za próbę uzyskania wyższych dochodów podatkowych od elektrowni zapłaciliśmy wysoką cenę. Nie tylko astronomiczne wynagrodzenie dla prawników, koszty postępowania skarbowego, deficyty budżetowe i w konsekwencji zadłużenie, ale także stracona wiarygodność w oczach sektora energetycznego. Dla gminy żyjącej z elektrowni to klęska. Poukładanie relacji z koncernem przyniesie nie tylko większą szansę na budowę w ZEDO nowych bloków, choć te miejsca pracy będą dla przyszłości Gryfina bezcenne. To także sprawa wizerunku czy też finansowania przez PGE zadań, które teraz gmina musi utrzymywać samodzielnie. W innych miastach,w których są zakłady energetyczne sport, kultura czy organizacje społeczne mają znacznie lepsze warunki do działania.

2. Zaniedbane drogi, potrzebne miliony
Choć w gminie mieszkańców nieznacznie ubywa, to widoczny jest trend do zamiany bloków wielorodzinnych na domy jednorodzinne. Uzbrojone nowe tereny sprawiły, że obrzeża Gryfina i okoliczne miejscowości wypełniają się nowymi budynkami, ale w ślad za tym nie poszły inwestycje drogowe. Narzekania na stan nawierzchni są codziennością, a doraźne naprawy nie przynoszą skutku. Także specjaliści od dróg, z którymi rozmawialiśmy, mówią wyraźnie – koniec z prowizorką. Łatanie dziur, wysypywanie kruszyw nie ma sensu na dłuższą metę. Trzeba zacząć budować prawidłowo, łącznie z odwodnieniem i nawierzchnią. Nasi rozmówcy podkreślają, że należy stworzyć harmonogram prac oraz przeanalizować przygotowane projekty, aby eliminować z nich wady i szukać tańszych rozwiązań. Tym bardziej, że potrzeby tylko w obrębie uchwalonych planów miejscowych, to co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych! Ustalenie harmonogramu prac nie będzie proste, bo mieszkańcy ulic, które znajdą się na dalszych miejscach, będą czuć się pokrzywdzeni.
 
3. Tykająca bomba pod kamienicami
Spora część majątku komunalnego gminy się sypie. To kamienice, które dawno nie widziały dobrej ekipy remontowej. Jest ich sporo, są wśród nich takie, które nie wytrzymają wielu lat i po prostu zaczną zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców. Również te, które są w nieco lepszym stanie, wymagają nakładów na remont. Łączny koszt prac jest niezwykle wysoki. Czy warto iść w kierunku remontów? A może lepiej budować nowe obiekty? Osoby zajmujące się tą dziedziną, czy to w komisji mieszkaniowej, czy GTBS, wskazują potrzebę budowy tanich, parterowych budynków, z samodzielnymi mieszkaniami, bez części wspólnych – korytarzy i klatek schodowych. Mieszkań odpornych na różnego typu lokatorów. Takie budynki mogą stanąć np. na terenie byłego sanatorium. Warto budować je przy sieci cieplnej, bo przy większych inwestycjach koszt przyłączenia poniesie dostawca ciepła, a jednocześnie rozwiąże się problem obecnych mieszkańców tego terenu i tego, co tam niszczeje. O ile oczywiście ta lokalizacja zostanie wybrana, bo zawsze można poszukać innej.
 
4. Strategicznie w kulturze i sporcie
Budować halę sportową czy dom kultury? Pytanie pojawia się od lat, choć w obecnej sytuacji finansowej najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest budowa dopiero za jakiś czas, najlepiej po uzyskaniu źródeł zewnętrznych. Jednak odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo zarówno w przypadku sportu, jak i kultury pojawia się dodatkowe, znacznie trudniejsze pytanie. Czy budować halę sportową przy liceum w parku na bazie istniejącego projektu, czy obiekt większy obok Laguny? Czy najpierw nowy obiekt dla kultury na nabrzeżu, czy wcześniej kapitalny remont Pałacyku Pod Lwami? Dziś GDK zarządza kilkunastoma świetlicami, z których większość wymaga remontów oraz dwoma obiektami w mieście, które są w stanie wręcz fatalnym. Pałacyk grozi zawaleniem, a w GDK ostatnio widzowie nie mogli korzystać z toalet. Trzeba to zmienić, trzeba mieć plan funkcjonowania obu dziedzin. I właśnie takie strategiczne dokumenty, wypracowane ze środowiskami, powinny powstać na początku kadencji.
 
5. Wykreowanie marki Gryfina
To zadanie, które było w zestawieniu sprzed czterech lat. Pisałem wówczas: "Gmina musi działać, jak sprawnie zarządzane przedsiębiorstwo. Mieć swoją markę, hasło, logo i kolorystykę. Musi być jasno wybrana koncepcja, dotycząca działań promocyjnych, czyli takich, które oddziałują poza granicami gminy. Promocja rozumiana jako działanie dla mieszkańców jest założeniem błędnym. Jej zadaniem jest przyciągnięcie do nas nowych ludzi, zarówno tych, którzy chcą się tutaj osiedlić, jak i tych, którzy po prostu nas odwiedzą. Wykreowanie marki miasta i gminy to szerokie zadanie, oczywiście nie można mieszkańców pomijać, bo to oni jeżeli będą dumni z naszych atutów, będą najlepszymi reprezentantami marki Gryfina". Niestety w tej materii nie wykonaliśmy żadnego kroku naprzód, a nieudany konkurs na logo miasta czy też zerowe wykorzystanie potencjału Krzywego Lasu są na to najlepszymi dowodami.
 
6. Turystyka ciągle na boku
Kolejny punkt sprzed czterech lat. Brzmiał: "Nigdy nie będziemy gminą nadmorską, która żyje z turystyki. Jednak posiadając takie atuty jak Międzyodrze, jeziora, lasy nie możemy pozwolić sobie na ich niemal zupełne ignorowanie. Krzywy las, który powinien być głośną atrakcją turystyczną jest skrzętnie… chowany. Nad Jeziorem Wełtyńskim nie ma plaży (mamy tylko koncepcję), a króciutka ścieżka rowerowa kończy się w lesie. Potrzeba tutaj dużych inwestycji i profesjonalnego działania, a nie corocznego skreślania tych pozycji i traktowania ich jako takich, z których najłatwiej zrezygnować. Jest to o tyle dziwne, że turystyka jest dziedziną, która przynosi stosunkowo szybko konkretne zyski, a zbudowanie ścieżek rowerowych jest jednym z najczęściej zgłaszanych przez mieszkańców postulatów.". I znowu brak kroku naprzód, można wręcz mówić o cofaniu się bo sąsiednie gminy działają lepiej. Nie mówiąc już o Mescherin, które dzięki ścieżce rowerowej odwiedzają już dziesiątki tysięcy turystów w sezonie. My nie robimy nic, aby ich "przechwycić".
 
7. Więcej miejsc pracy
Punkt, który jest zawsze aktualny. Dziś mamy do czynienia z pierwszym inwestorem, który buduje swój zakład w parku przemysłowym. To nadzieja na przyszłość, choć wiadomo że przełomem będzie dopiero przedsiębiorstwo na kilkaset miejsc pracy, wówczas będzie można mówić o tym, że warto było wydać pieniądze na uzbrojenie tych terenów. Co cieszy, firmy działające u nas od lat: Fliegel i Jaeger zapowiadają rozbudowę i łącznie prawie dwieście nowych miejsc pracy. Niestety nie wszędzie można usłyszeć, że urzędnicy robią wszystko, aby pomóc. A to podstawa, bo zadowolony właściciel firmy będzie doskonałą reklamą dla Gryfina. Tak tworzy się przyjazny dla biznesu klimat. Cel to taki rozwój firm, aby w poszukiwaniu pracowników musiały sięgać one poza granicę gminy. Oznaczać to będzie, że bezrobocie u nas spadnie do minimalnego poziomu, a rekompensując wyjazdy emigracyjne, przyciągać będziemy nowych mieszkańców z innych terenów.
 
8. Oszczędzać można więcej
Żyjemy oszczędnie i każdą złotówkę oglądamy dwa razy przed wydaniem. Takie stwierdzenia można włożyć między bajki. Mając stumilionowy budżet nawet kilkuprocentowe oszczędności w każdej dziedzinie dadzą kilka milionów rocznie. To w skali kadencji da milionów dwadzieścia, co już robi wrażenie. Uchwalając budżet 2014 radni takie oszczędności znaleźli w kilka godzin (!). To oczywiście było działanie doraźne, choć potrzebne w obliczu szalonego pomysłu emisji obligacji. Teraz czas na oszczędzanie przemyślane, oparte na długim procesie. Wiele zadań można zrobić inaczej, trzeba tylko odpowiednio je zaplanować, tak aby nie ucierpieli na tym zatrudnieni w sferze publicznej, czy mieszkańcy korzystający z usług sfery publicznej. Jednym z najważniejszych punktów jest oddanie przedsiębiorcom kilku elementów, które realizowane przez gminę przynoszą tylko straty.
 
9. Pozyskać, ile się da
Lata 2014-2018 będą decydujące w pozyskiwaniu środków UE, bo prawdopodobnie rozpoczynające się rozdanie będzie ostatnią taką pulą dla naszego kraju. Na wiele inwestycji pozwolić sobie nie możemy, wsparcie przeznaczone jest też na konkretne działania. O co aplikować? Po budowie parku przemysłowego i nabrzeża trudno wskazać następne cele, nie wiadomo, czy możliwe będzie pozyskanie środków na budowę bądź remont obiektów o funkcji kulturalnej. Mimo kiepskiego stanu finansów, warto rozejrzeć się za takimi wydatkami, na które dofinansowanie będzie wysokie. Minione lata udowodniły, że środków zewnętrznych trzeba szukać stale i wszędzie. Dotacje można otrzymać na wielkie zadania, ale także na te średnie i małe. Jak pozyskiwać pieniądze? Na to pytanie odpowiedzieć powinno umieć jak najwięcej ludzi. Władze muszą szkolić i informować o tych możliwościach jak najszerzej.
 
10. Zbudowanie przewagi
Dlaczego przedsiębiorca ma wybrać Gryfino i tutaj zbudować zakład? Dlaczego ktoś szukający miejsca pracy i zamieszkania ma zdecydować się na naszą gminę? Te osoby muszą otrzymać ofertę lepszą niż inne. Dlatego Gryfino musi budować przewagę i skutecznie konkurować. Musimy mieć lepszą ofertę dla inwestorów niż Goleniów i Stargard, musimy mieć lepszą propozycję dla nowych mieszkańców niż Szczecin, Dobra czy niemieckie miejscowości przygraniczne. Lepszą, czyli inną. Pojawiają się pewne pomysły, warto potem zebrać je i przemyśleć czy są warte realizacji. Praca na średnim poziomie, wcielanie w życie rozwiązań wtórnych nie przyniesie rezultatu. Chodzi o to, aby móc się pochwalić: świetną jakością pracy szkół, doskonałą obsługą przedsiębiorców, najlepszym małym kinem w województwie, unikatową ofertą turystyki pieszo-rowerowo-wodnej i wieloma innymi sprawami.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama