Reklama

Zrewanżowali się za trzy poprzednie mecze. PGE KPR zaczął sezon od wygranej!

Szczypiorniści PGE KPR Gryfino rozpoczęli sezon 2023/24 od wygranej. Zespół zagrał bardzo dobre zawody. Zwłaszcza w obronie, gdzie momentami było tak, jak życzyłby sobie tego trener

SKF KPR Sparta Oborniki Wlkp. - PGE KPR GRYFINO 30:33 (14:17)

KPR: Kłodziński, Jeziorny - Janczyk 6, Skrzypkowiak 5, Gackowski 4, Telenga 4,Baliński 4, Witkowski 3, Lasko 3, Kostrzewa 3, K. Blejsz 1, Klemens, Fedeńczak, J. Blejsz

 

Chociaż rywalem była Sparta Oborniki, czyli zespół, który nie należy do czołówki 1.ligi, dla gryfińskiego zespołu zawsze był to wymagający przeciwnik. Wystarczy prześledzić historię ligowych gier. W trzech ostatnich pojedynkach górą był klub z Wielkopolski. Za każdym razem wygrywał z PGE KPR Gryfino jedną bramką.

Reklama

- Dlatego teraz mamy nadzieję, że zła seria się obróci i uda się zwyciężyć. Jakimkolwiek wynikiem, najlepiej jedną bramką jak oni z nami - mówił Bartosz Jurkiewicz w zapowiedzi umieszczonej na łamach Gazety Gryfińskiej.

Ostatecznie wyszło nawet lepiej, niż chciał tego trener.

- Wygraliśmy 33:30, więc odrobiliśmy wszystkie bramki za trzy poprzednie mecze - skomentował z uśmiechem Jurkiewicz.

Jego świetne samopoczucie nie dziwi. Do nowego sezonu podchodził z rezerwą. W okresie letnim utracił bowiem Radosława Jarząbka, najlepszego zawodnika i strzelca zarazem. W sobotę w Obornikach, na lewym rozegraniu, zagrał Kamil Skrzypkowiak.

Reklama

- To dla niego nowa pozycja. Jest jeszcze parę rzeczy do poprawy, cały czas się wdraża, ale zagrał generalnie na plus. Jestem zadowolony, tym bardziej że rzucił pięć bramek - wylicza szkoleniowiec.

Najwięcej, bo sześć trafień, zanotował całkowity debiutant. Kacper Janczyk dołączył do PGE KPR w wakacje. 19-latek, mierzący 194 centymetry wzrostu, wcześniej grał w WKS Grunwaldzie Poznań.

- Generalnie cały zespół zagrał na dobrym poziomie. Bramki rozłożyły się równo między zawodników. Niemal wszyscy rzucili trzy lub więcej. Było dobrze, ale nie idealnie, bo skuteczność w ataku trochę szwankowała. Szczególnie w końcówce, gdy nieco roztrwoniliśmy przewagę siedmiu bramek - przyznaje B. Jurkiewicz.

Reklama

Co jest jednak warte odnotowania, PGE KPR prowadziło w Obornikach od pierwszej, do ostatniej minuty.

- Od samego początku kontrolowaliśmy przebieg meczu. Gospodarze gonili nas. Dochodzili najbliżej na dwie bramki, ale nie byli w stanie doprowadzić choćby do remisu. To było trudne spotkanie. Cały czas musieliśmy się szarpać, walczyć. Chłopcy zagrali bardzo dobrze, choć nierówno - ocenia trener, przyznając że przydarzały się słabsze momenty i błędy, które wykorzystywała Sparta.

To jednak dopiero pierwsza kolejka. Wygrana stanowi dobry prognostyk. Jaskółek jest zresztą więcej.

Reklama

- Powtórzę raz jeszcze: cały zespół zagrał dobrze i zasługuje na pochwałę. Jeśli miałbym jednak wskazać jeden element, z którego jestem najbardziej zadowolony, to byłaby to gra obronna. Momentami prezentowaliśmy się w defensywie dokładnie tak, jakbym sobie tego życzył - przyznaje trener.

W kolejną sobotę naszego 1-ligowca czeka jeszcze trudniejsze zadanie. Do Gryfina przyjedzie bowiem faworyt rozgrywek, o czym przeczytać można w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama