Około 30 lat temu w środowisku nauczycieli WF szkół gryfińskich, a także środowisku piłkarskim pracowników Dolnej Odry pojawiła się moda na granie w piłkę halową. Pierwsze turnieje, według mojej wiedzy, odbyły się około 1991 roku. Były to turnieje jednodniowe i graliśmy w „piłkę nożną halową”- tak wtedy to nazywaliśmy. Co ciekawe grało się piłkami „mechatymi” z podobnego materiału z jakiego są piłki do tenisa ziemnego… Futsal, jako nazwa rozgrywek jeszcze nie funkcjonowała w Polsce - pisze w felietonie Dariusz Żołnowski, organizator GLHA
W naszym mieście aktywnie grali i organizowali takie turnieje w latach 1991-1998 pracownicy Dolnej Odry, a także inne drużyny. Ligi jeszcze nie było. Trudno dzisiaj jest mi powiedzieć kto jest bezpośrednim pomysłodawcą GLHA. Pewnie duży wpływ na jej powstanie miała fascynacja „halówką” w latach 90.
Złapaliśmy kontakt z kolegami z Tczewa i Suwałk, w których to miastach rozgrywane były ogólnopolskie turnieje dla pracowników oświaty. W Suwałkach nosiły one nawet nazwę „Mistrzostw Polski Pracowników Oświaty w Piłkę Nożną Halową”, na których zajęliśmy trzecie miejsce. To było 25 lat temu.
Dowiedzieliśmy się, że w tych miastach doskonale sprawdza się organizacja ligi piłki nożnej halowej dla amatorów. Biorąc przykład z tych ośrodków wspólnie z bratem Mirosławem Żołnowskim postanowiliśmy taka ligę zorganizować w Gryfinie. Wzięliśmy wzór z GALKO, która jest starsza „od nas” o pięć lat. Pierwsza edycja rozegrana została w latach 1999/2000 pod nazwą Gryfińska Halowa Oldbojowa Liga Futbolowa - GHOLF.
W pierwszych edycjach, aż do VIII Edycji (sezonu 2006/20007) uczestnicy musieli mieć ukończone 30 lat. Dopiero od sezonu 2007/2008 obniżyliśmy wiek uczestników do 18 lat. Było to spowodowane bardzo dużym zainteresowaniem młodszych zawodników. Dzięki temu zabiegowi zwiększyła się liczba drużyn (do dziesięciu) i wyraźnie podniósł się poziom rozgrywek. W tym samym sezonie zmieniliśmy nazwę na Gryfińską Ligę Halówki Amatorskiej - GLHA, która istnieje do dzisiaj.
W przyszłym roku jubileuszowa XX edycja. Prawie dwadzieścia lat niedzielnych przedpołudni spędzonych na sali sportowej. Krótko to czy długo? Jeśli takie pytania zaczynam sobie stawiać to chyba czas na przekazanie pałeczki młodszym. Choć gdybym nie miał z tego satysfakcji to ligi bym nie prowadził.
Cały felieton znajduje się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze