Smutne wieści napłynęły z południa powiatu gryfińskiego. Zmarł członek trzcińskiego środowiska sportowego
- Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ŚP Jana Szweda, zasłużonego zawodnika i działacza MKS Orzeł Trzcińsko-Zdrój, reprezentanta Reprezentacji Polski Juniorów. Rodzinie zmarłego składamy najszczersze kondolencje. Do zobaczenia w sektorze Niebo [*] - napisały władze A-klasowego Orła Trzcińsko-Zdrój.
Urodził się 14 października 1952 r. w Trzcińsku-Zdroju.
- Od najmłodszych lat przejawiał nieprzeciętny talent do gry w piłkę nożną. Chodząc do szkoły podstawowej uczestniczył w organizowanych SKS-ach, które prowadził nauczyciel Kazimierz Sandulak. [...] Wśród ćwiczących z zapałem był oczywiście Janek Szwed, zaczynający swoją przygodę z piłką od popularnego w owym czasie szczypiorniaka, a w wolnym czasie były rozgrywane mecze towarzyskie ulic na ulicę. Już od pierwszych gier na prawdziwym boisku, kilkunastoletni Janek, wyróżniał się umiejętnościami snajperskimi. W tym czasie nie było klubu w Trzcińsku bo działalność była zawieszona, tak więc kilku najbardziej uzdolnionych chłopaków rozpoczęło grę dojeżdżając na treningi do Chojny grając w tamtejszej Odrze - czytamy w monografii klubu.
Został zauważony przez szczecińskie kluby. Trudno by było inaczej, gdy spojrzy się na jego liczby. W sezonie 1968/69 po raz pierwszy w historii Orzeł awansował do A-klasy. 17-letni wówczas Szwed przyłożył do tego nogę, zostając królem strzelców B-klasy z... 72 trafieniami.
- Został powołany do kadry województwa juniorów, gdzie grał m.in. z Leszkiem Wolskim z Pogoni Szczecin, tworząc bramkostrzelny duet drużyny, ale ostatnie słowo należało do Janka, który miał na swoim koncie najwięcej strzelonych bramek grając w kadrze OZPN-u Szczecin. Trenerem Kadry okręgu w tym czasie byli mgr Zygmunt Czyżewski(historia polskiej piłki) i Jerzy Kopa, późniejszy trener wielu klubów I-ligowych w tym Pogoni Szczecin, Legii Warszawa i Lecha Poznań. W roku 1970 został zawodnikiem II-ligowej Arkonii Szczecin, z której to trafił do kadry polskich juniorów gdzie zadebiutował w meczu z Bułgarią (patrz TUTAJ). Kto wie jak potoczyłyby się dalsze losy Jana, gdyby nie tęsknił za swoimi kolegami i atmosferą rodzinnego miasta Trzcińska-Zdroju. Po niecałym roku gry w barwach Arkonii powrócił do swojego ukochanego klubu, zaliczając po drodze z Arkonią debiut w II lidze - czytamy w monografii Orła Trzcińska-Zdrój.
W pierwszym sezonie po powrocie pomógł wprawdzie zespołowi w awansie do okręgówki, lecz kolejne rozgrywki przyniosły spadek do A-klasy, gdzie Orzeł spędził kolejnych siedem sezonów.
Jan Szwed przez wielu uznawany jest za najwybitniejszego piłkarza w historii swojej miejscowości. Rodzinie oraz przyjaciołom składamy wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze