Reklama

Roman Łopata - Praca na własny rachunek od 1983 roku. Wspomnienia z pracy w sklepie. Umiejętności manualne i techniczne. Emerytura. Współczucie dla rodziny.

Przez lata dorabiał klucze gryfinianom, ratując także z opresji, gdy zamek w drzwiach nagle odmówił posłuszeństwa. Zmarł w piątek 8 grudnia. Pogrzeb i msza św. odbędą się 13 grudnia (o godz. 13.00) na gryfińskim cmentarzu.

Roman Łopata na własny rachunek zaczął pracować w 1983 roku.

- Zaczynałem od punktu w sklepie na Górnym Tarasie, w tamtejszym "Maćku" – wspominał na łamach Gazety Gryfińskiej w 2011 roku.

Po dziewięciu latach przeniósł się do punktu przy ul. Niepodległości, gdzie działał do emerytury.

- Od najmłodszych lat lubiłem sobie "dłubać", coś majsterkować, poprawiać, modernizować. Te swoje zdolności manualne i techniczne rozwinąłem na tyle, że zostałem ślusarzem. Jestem zupełnym samoukiem, sam doszedłem do swoich umiejętności – mówił.

Reklama

Rodzinie oraz najbliższym składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama