Chorował od dwóch dekad, ale odszedł nagle, w momencie, w którym mało kto się tego spodziewał. Romana Mosakowskiego (1948-2023) wspomina żona Teresa
Teoretycznie nie mieliśmy prawa się poznać. Pochodzę ze Szczecina, a mąż wychował się w Szczechowie. To wieś w powiecie sierpeckim, na Mazowszu.
Roman przyszedł na świat 27 kwietnia 1948 r. Był najstarszym z czworga rodzeństwa, przy czym jego najmłodszy brat zmarł w wieku zaledwie trzech miesięcy.
Ich rodzice byli rolnikami. Prowadzili gospodarstwo, które mama Romana otrzymała jako ślubne wiano.
Gdyby został na Mazowszu, zapewne nigdy byśmy się nie spotkali i nie przeżyli wspólnie wspaniałych 51 lat.
Szczęśliwie w Szczecinie, przy ulicy Koński Kierat, mieszkał brat jego mamy. Roman przyjechał do wujka i rozpoczął naukę w Technikum Mechaniczno-Energetyczne przy ul. Racibora.
Nie było tak, że zerwał całkowicie z rodzinnymi stronami.
Cały artykuł znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a gdzie jest podkreślenie Jego zaangazowania w parafię, w odbudowę koscioła w Steklnie a później wielkiej roli odgrywanej we wspólnocie???

a gdzie jest podkreślenie Jego zaangazowania w parafię, w odbudowę koscioła w Steklnie a później wielkiej roli odgrywanej we wspólnocie???