Spacerując po Gryfinie często zauważamy nieporządek na chodnikach, nieprzycięte krzewy czy też kłują nas w oczy inne mankamenty miejskiej infrastruktury. Psioczymy wtedy pod nosem na władze, że nie dbają o nasze miasto. Nie wiemy jednak, że nie wszystkie miejsca w mieście do tego miasta należą. Tak jest m.in. z obszarami zielonym wokół nowych rond. Być może jednak wkrótce odpowiedzialność za ten teren spadnie na barki urzędników pracujących w magistracie
Nie każda jezdnia, chodnik czy rondo są gminne, nie wszędzie więc ten ład można zaprowadzić bez konsultacji z zarządcą danego odcinka. Co prawda, jeśli przechodnie widzą nieporządek, a zarządca drogi jest w Chojnie i nie może go stamtąd dostrzec, mógłby być powiadomiony przez kogoś z naszego urzędu miejskiego o takim stanie rzeczy. W magistracie postanowiono poczynić pewne starania, aby zmienić tę sytuację.
- Tak, to prawda – potwierdził. T. Miler. - Celem jest to, aby zieleń na terenach innych zarządców dróg była lepiej utrzymana. Sporo zmieniamy w tym zakresie na terenach gminnych, nowe nasadzenia w mieście, m.in. na placu Barnima czy przy komendzie straży pożarnej były bardzo wysoko ocenione przez mieszkańców – twierdzi wiceburmistrz.
Zapewnił, że w urzędzie są gotowi, aby podjąć współpracę w tym zakresie z zarządcami dróg wyższego szczebla, choćby w zakresie nowych gryfińskich rond. Na jakim etapie w tej chwili jest sprawa?
- Aktualnie prowadzimy korespondencję w tej sprawie, decyzja nie jest jeszcze podjęta – powiedział wiceburmistrz. - Musimy określić, jakie jest stanowisko innych zarządców, jednocześnie szacujemy koszty tych zadań, czyli. m.in. nasadzeń i utrzymania – poinformował. T. Miler.
Kiedy już potwierdzą się wiadomości, że to gryfińscy urzędnicy mają dbać o zieleń w naszym mieście, wówczas będziemy mogli zwracać uwagę na działanie choćby w sprawie niepodciętych gałęzi drzew i krzewów, które uniemożliwiają przejście po chodniku. A to często zgłaszany do naszej redakcji problem w okresie wiosenno-letnim.
bg
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze