Z naszą redakcją skontaktowała się grupa rodziców zaniepokojonych stanem sprzętu na Stadionie Miejskim w Gryfinie. Ich zdaniem, zagraża on zdrowiu a nawet życiu ich dzieci
W niedzielę w Gryfinie odbył się turniej z cyklu „Pierwsza Piłka”. To właśnie tego dnia z naszą redakcją skontaktowała się grupa rodziców.
- Proszę zobaczyć na zdjęcia bramek, na jakie grały dzieci. To stwarza dla nich zagrożenie życia i zdrowia, nie mówiąc jak to świadczy o gospodarzach z UKS Energetyka Junior Gryfino, który był gospodarzem zawodów – usłyszeliśmy w pierwszych słowach.
Wystarczy rzut okiem, by zrozumieć powagę sytuacji.
- Dziury w siatkach, bramki zabezpieczone odważnikami plastikowymi, żeby się nie wywróciły bo są tak połamane i brakuje już nawet części. Nie trzeba mieć dużej wyobraźni, by wyobrazić sobie, że dziecko, zaangażowane w bieg, przewraca się i upada na taką odstającą rurę… - przekazali nasi czytelnicy, dodając że zbulwersowani tym byli nie tylko miejscowi, ale też rodzice ze Szczecina.
Jak dodają, to nie pierwszy raz.
- Podejmowaliśmy już próby interwencji. Zgłaszaliśmy te usterki zarówno Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, jak i UKS Energetykowi Junior Gryfino, ale jak widać nasze apele odbiły się od ściany. Zwykle po waszych artykułach działacze i OSiR biorą się do roboty, więc mamy nadzieję, że teraz będzie podobnie – podsumowali gryfińscy rodzice.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze