Tuż po godzinie 15.00 nad Gryfino nadciągnęły ciemne chmury. Po chwili z nieba lunął rzęsisty deszcz. Momentalnie zalane zostały ulice i chodniki. Piesi szukali schronienia, ale to było złudne, bo wystarczyły sekundy bez parasola, aby zostali całkowicie zmoczeni
Jak zwykle wybiły studzienki przy rondzie im. Powstania Warszawskiego. Jak zwykle zawiodło odwodnienie drogi wojewódzkiej (ul. Wojska Polskiego i Grunwaldzka). Jak zwykle zalana była ul. Kolejowa. A mieszkańcy domów położonych na wschód od ul. Łużyckiej jak zwykle klęli, gdy ich ogródki zalewane były przez strumienie wody spływającej z drogi krajowej.
Gryfino od dawna ma problem z instalacją deszczową. Wymieniana jest ona głównie w pasie drogowym podczas remontów jezdni. Potrzeby są jednak znacznie większe. Sytuacji nie ułatwia skomplikowany układ właścicielski w centrum miasta. Liczni zarządcy dróg i działek muszą jednak wreszcie uporządkować kwestię odprowadzenia wody opadowej.
Deszcz dalej pada i według prognoz z różną intensywnością padać może jeszcze do północy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze