Około południa rozpoczął się długi i mozolny proces podnoszenia zatopionej przy gryfińskim nabrzeżu barki
Barka zatonęła w nocy z 14 na 15 stycznia br. Być może po jej wydobyciu poznamy przyczyny, w jakich doszło do tego kuriozalnego wydarzenia. Podobnych sytuacji nie przypominają sobie nawet najstarsi gryfińscy wędkarze ani rybacy.
Na obecnym etapie prac, koparka umieszczona na specjalnie sprowadzonej pływającej platformie, opróżnia ładownie barki. Jest co wydobywać, bo w chwili zatonięcia w ładowniach znajdowało się 510 ton piasku.
Wcześniej nurkowie zeszli pod wodę, by upewnić się, że z maszynowni nie wyciekają już płyny eksploatacyjne, a odpowiednie urządzenia w maszynowni są zakręcone. Trwa przegląd barki pod kątem wyciągnięcia metodą odtworzenia pływalności. W skrócie chodzi o to, by wypompować wodę ze zbiorników balastowych i wypełnienie ich powietrzem, dzięki czemu barka sama "podniesie się" z dna Odry.
Maciej Szczepanowski z firmy DIVETECH Sp. zo.o. przyznał, że w optymistycznym wariancie cała operacja powinna zakończyć się w przyszły piątek.
Zapraszamy do galerii poniżej, na której prezentujemy kilka zdjęć, z trwających przy nabrzeżu prac.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze