Reklama

Zaczęli od wpadki, ale w sobotę chcą się zrewanżować

W weekend grać będzie również A-klasa. Postanowiliśmy przyjrzeć sie sytuacji LUKS-u Krzywin

Na inaugurację wiosny zespół z gminy Widuchowa przegrał 1:2 z Witniczanką Witnica.

- Mecz pełen był kontrowersji. Sędzia gwizdał każdy kontakt, a boisko również nie sprzyjało płynnej grze, ale nie możemy zrzucać winy na warunki. Pierwszą połowę zakończyliśmy na prowadzeniu po kapitalnym długim podaniu Marka Glanerta i jeszcze lepszym strzale Sylwka Grzeeszczaka. Przez cały mecz mieliśmy mnóstwo sytuacji, które niestety się na nas zemściły w końcówce. Mogliśmy zamknąć to spotkanie już w pierwszej połowie wysokim wynikiem, ale zabrakło skuteczności - przekazał klub za pośrednictwem fanpejdża.

Reklama

O spotkanie zapytaliśmy też trenera.

- Szkoda tego meczu, zimą udało się nam sprowadzić pięciu nowych zawodników, którzy podniosą poziom. Do Witnicy jechaliśmy po trzy punkty i tak ten mecz wyglądał. Mieliśmy słupek oraz poprzeczkę, w dodatku nie wykorzystaliśmy kilku innych świetnych sytuacji. Gospodarze bazowali głównie na wrzutkach w pole karne i fizycznej grze, w końcówce niestety popełniamy dwa błędy i tracimy dwie bramki. Przy odrobinie szczęścia i większej skuteczności mecz mogliśmy zamknąć w pierwszej połowie jednak tego nie zrobiliśmy i zapłaciliśmy srogą cenę. Szkoda lecz wiemy, że z takim podejściem wiosna będzie udana. Cieszy mnie, że do dyspozycji miałem 18 zawodników a wciąż czekamy na powroty kilku chłopaków - mówi Dominik Szurko.

Reklama

W sobotę 22 marca do Krzywina przyjeżdża Mieszko Mieszkowice. Początek o godzinie 14.00.

Więcej o A-klasie piszemy w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama