Strażacy nie schodzą ostatnio z głównych newsów. Tym razem ratowali pracowników gryfińskiego magistratu.
Zamiast odpocząć w przerwach pomiędzy nocnymi popisami pogody, strażacka brać idzie za ciosem. Niczym John Wayne w samo południe, w pełnym rynsztunku stawili czoła nie tylko palącemu słońcu, ale równiez skutkom nadmiaru pracy w czeluściach budynku Urzędu Miasta i Gminy Gryfino. Najprawdopodobniej ktoś za szybko klikał w klawiaturę, która - jak na sprzęt elektroniczny przystało - przegrzała się i pożar wybuchł jak malowany.
Kłęby dymu spowiły korytarze, skutecznie odcinając drogę ucieczki licznie tego dnia zgromadzonej kadrze. Szcześliwie, nasi chłopcy w liczbie wozów - sztuk kilka - w porę zaalarmowani dojechali na miejsce i wyprowadzili w bezpieczne miejsce zdjętych strachem urzędników. Jak na gospodarza przystało, burmistrz Nikityński opuszczał gabinet ostatni. Co prawda dwie osoby strażacy musieli ewakuować z budynku na noszach oraz podać im tlen, ale na kilku poparzeniach się skończyło...
Tak, drodzy bywalcy naszego portalu... tak w istocie mógł wygladać czternasty dzień czerwca 2019 r. na ul. 1 Maja 16 w Gryfinie. Jakie szczęście, że to co przeczytaliście przed momentem, było jedynie scenariuszem zrealizowanym pod podanym adresem przez strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w naszym szacownym mieście, w ramach rutynowych ćwiczeń terenowych.
Urzędników oraz urzędniczki uspokajamy, można klikać w najlepsze ;)
Ukłony dla niezmordowanych panów strażaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze