Reklama

Z ziemi gryfińskiej do Morynia i Bań, czyli zimowa giełda transferowa

Ze względu na pogodę długo nie działo się nic na boiskach. Znacznie goręcej i aktywniej sprawy działy się w prezesowskich gabinetach. Zimowe okienko upłynęło pod znakiem powrotów oraz transferów wewnątrzklubowych. Dostarczycielem piłkarzy do ligowych rywali okazał się gryfiński Energetyk

Zdaje się, że najbardziej skorzystało Morzycko. Klub z Morynia, który po jesieni zajmuje szóste miejsce w tabeli, sprowadził do siebie aż trzech gryfińskich piłkarzy. Sięgnął po Kamila Stelmasika, Filipa Pulkę oraz Mateusza Nikitińskiego. Zwłaszcza odejście kapitana wywołało u kibiców lekki szok.

----------------------

Nie zawsze chodzi jednak o pieniądze. Tej zimy równie istotne okazały się uczucia i emocje.

- Wracam do Iskry, bo chcę pomóc jej w utrzymaniu. Sytuacja jest bardzo trudna, ale trzeba spróbować. O ile nie jest jeszcze za późno…- mówił nam Patryk Sikorski.

Reklama

W stronę Bań podążył też junior Malinowski (nie przebił się do okręgówki) i Krzysztof Krzywaźnia.

------------------

Energetyk nie robi z tych ubytków tragedii. Wcale nie dysponuje węższą kadrą niż jesienią. Jak twierdzi trener, nie obniżył się też poziom sportowy.

O transferach wszystkich klubów z regionu przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama