W gryfińskich szkołach odbyły warsztaty „Integracja z odnawialnymi źródłami energii. Miały charakter praktyczny, dzięki czemu uczniowie sprawdzili w jaki sposób powstaje energia i jaki wpływ ma jej produkcja na środowisko naturalne i klimat
W trzydniowych warsztatach, które odbyły się na terenie Gryfina, wzięło udział łącznie sześć klas z trzech szkół podstawowych: SP 1 im. Marii Dąbrowskiej, SP 2 im. Mamerta Stankiewicza i SP 3 im. Noblistów Polskich.
- Największą wartość stanowiło to, że warsztaty miały charakter praktyczny – mówi Justyna Siwek-Matura z gryfińskiego magistratu.
Młodzi uczestnicy sprawdzili skąd się bierze prąd. W praktyce poznali zasady tworzenia obwodów elektrycznych i zbudowali różne ich konfiguracje.
- Młodzież miała okazję porozmawiać z ekspertami o energii i o tym jaki wpływ ma jej produkcja na środowisko naturalne i klimat. Następnie eksperymentowała z wykorzystaniem pomocy dydaktycznych pozwalających na poznanie mechanizmu działania turbiny wiatrowej, ogniw paliwowych (energia z wodoru) i paneli fotowoltaicznych. Uczestnicy własnoręcznie testowali różne form OZE, a także porównali korzyści i konsekwencje z korzystania z różnych źródeł energii – komentują organizatorzy.
Zobaczyć na własne oczy
Wszystkie spotkania rozpoczęły się od wyjaśnienia podstawowych zagadnień.
- Tego czym się różni pogoda od klimatu, czym są odnawialne i nieodnawialne źródła energii i czy kryzys klimatyczny w ogóle istnieje oraz kto za niego odpowiada – wylicza Krzysiek Pokorski.
Mówi o sobie: eko_centryk.
- Eko_centryk, to ktoś z szeroko pojętego #centrum, ktoś kto ma całkiem blisko do każdego człowieka i równie całkiem daleko do każdej skrajności. A co z tym #eko? Eko to dla mnie pojemna postawa objawiająca się wrażliwością na otaczający świat i wszystkich jego mieszkańców, a także troską o naszą bezpieczną przyszłość – tłumaczy Pokorski.
Od kilku lat podróżuje po Polsce, by szerzyć edukację klimatyczną. Z swoją „prywatną misją: zjawił się również w Gryfinie, spotkając się zarówno z seniorami, jak i wspomnianymi uczniami podstawówek.
- Dlaczego takie spotkania są ważne? Ponieważ wiele kosztownych inwestycji w źródła zielonej energii zostało zablokowanych w wyniku sporu ze społecznością lokalną. W wielu przypadkach u podstawy zabrakło bowiem rzetelnej oceny sytuacji i otwartego dialogu. A dialog będzie skuteczny jeśli jednocześnie zwiększać będziemy świadomość społeczeństwa na temat zmian klimatu, szczególnie wśród młodego pokolenia, bo przecież to do niego należy przyszłość – tłumaczy.
Już po odbyciu warsztatów usłyszeliśmy, że zajęcia zrobiły wrażenie nie tylko na uczestnikach.
- To był „strzał w dziesiątkę”. Warsztaty zostały przeprowadzone w bardzo interesujący sposób. Prowadzący miał ogromną wiedzę, którą potrafił dostosować do odbiorców. Trafił do dzieci, które były zainteresowane tym, o czym mówił. Takie zagadnienia jak: zmniejszenie śladu węglowego, recykling i gospodarka cyrkularna, czy wykorzystanie odnawialnych źródeł energii są znane naszym uczniom, ale myślę, że zupełnie inaczej przyswajają wiedzę, gdy mówi o tym ktoś inny, niż nauczyciel, z którym mają kontakt na co dzień. Zwłaszcza, gdy pojawia się możliwość zobaczenia tego, w miarę możliwości, na własne oczy – mówi Anna Brzeskot, nauczycielka SP 2 Gryfino.
„Wyszło zielone”
- Najciekawsze były warsztaty praktyczne, bo sami mogliśmy stworzyć różne rzeczy – ocenili młodzi uczestnicy.
Przy pomocy prowadzącego zbudowali m.in. własne obwody elektryczne.
- Łączyliśmy różne elementy. Baterie, żarówki, przewody, przełączniki – skomentowali uczniowie.
Przy okazji poznali zasady działania prądu, jego zastosowań w życiu codziennym i rozwiązywania problemów technicznych, w kontekście optymalizacji zużycia energii.
- Ważne jest nabranie właściwych nawyków, dzięki którym nie będziemy marnować prądu w naszych mieszkaniach – uznała jedna z uczennic.
Następnemu eksperymentowi posłużyły turbiny wiatrowe.
- Testowaliśmy położenie łopat. Mieliśmy miernik, którym mierzyliśmy ilość energii – komentowali uczniowie.
Warsztaty odbyły się jesienią, przy słonecznej pogodzie. Okazało się to istotne ze względu na kolejny punkt „programu”.
- Najciekawsze było, gdy tworzyliśmy paliwo do pojazdu, który przywiózł prowadzący – uznał gryfiński 7-klasista, mając na myśli model pojazdu wodorowego.
Uczniowie uczynili to z użyciem paneli słonecznych, z entuzjazmem (i być może nutą zdziwienia) przyjmując, że „wyszło zielone”. Jako że w pamięci zapisują się nie tylko „obrazy”, ale też „hasła”, zapamiętali, że „zielony wodór uważany jest za paliwo przyszłości”.
- Jest to bowiem paliwo wytwarzane przez elektrolizę wody, przy użyciu energii z OZE (wiatr, słońce), co czyni je całkowicie bezemisyjnym – powiedział eko_centryk.
Zobaczyli to na własne oczy.
- Wydzieliła się tylko para wodna – powiedzieli uczestnicy warsztatów, opowiadających o procesie produkcji i spalania.
Każdy poruszany wątek i eksperyment był omawiany przez prowadzącego.
- Podczas testowania paneli słonecznych młodzież poznała nie tylko zalety, ale również wady, w tym uzależnienie produkcji energii od warunków pogodowych. Dzieci były otwarte na dyskusję. Z czasem pojawiały się pytania. Spore zainteresowanie wywołała kwestia samochodów elektrycznych. Starałem się wyjaśnić jak wszystko funkcjonuje. Nie tylko, by zwiększyć świadomość uczniów, ale również uch zainspirować. Potrzebujemy kolejnych inżynierów i inżynierek, które będą udoskonalać i rozwijać nowe technologie – akcentują eko_centryk.
Jaką lekcję wyciągną?
Jako że warsztaty odbyły się w klasach 7-8, nie zabrakło rozmów o ich własnej przyszłości.
- Uczniowie pytali o drogę zawodową. Kierunki w liceach i technikach związane z klimatem oraz bardziej przyziemnie, czy dobrze się zarabia - uśmiecha się Anna Brzeskot.
Chociaż warsztaty nie odbyły się na ocenę i nie przeprowadzono z nich sprawdzianów, gryfińska nauczycielka jest przekonana, że uczniowie wyciągnęli naukę.
- Powtórzyliśmy jeszcze tę wiedzę na lekcji. Zauważyłam, że dzieci miały dodatkowe pytania, więc albo przemyślały pewne kwestie, albo doczytały w domu. Pokazuje to, że warsztaty nie stanowiły tylko chwilowej atrakcji. Co istotne, z tych zajęć korzystają nie tylko osoby, które brały udział w spotkaniu. Prowadzący zostawił materiały i część eksponatów w pracowniach szkolnych, dzięki czemu możemy przeprowadzać warsztaty i ćwiczenia także z kolejnymi klasami oraz innymi rocznikami – mówi Anna Brzeskot.
Czy wiedza przełoży się na „coś więcej”?
- Trudno powiedzieć. Na pewno uczniowie chcą takich spotkań i praktycznych lekcji, nawet jeśli teraz nie mają jeszcze do końca świadomości ich wagi. Mowa o 13. i 14-latkach. To, co wydarzy się za 50 lat jest dla nich abstrakcją. Najważniejsze jednak, by zrozumieli, że to od nich zależy przyszłość i jak ważne jest zbudowanie „ekologicznych nawyków” – akcentuje gryfińska pedagog.
Grzegorz Racinowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tytuł, powiedziałabym, niefortunny, integrować to się można z drugim człowiekiem- a nie ze źródłem energii. Przydałby się Państwu ktoś do korekty tekstów.

Tytuł, powiedziałabym, niefortunny, integrować to się można z drugim człowiekiem- a nie ze źródłem energii. Przydałby się Państwu ktoś do korekty tekstów.