W ostatnich dniach mamy wysyp wypadków, udziałem kierowców, którzy następnie zbiegli z miejsca zdarzenia
Na początku grudnia informowaliśmy o poszukiwaniach kierowcy, który wjechał w drzewo, na drodze między Daleszewem i Dębcami.
Służby szukały go, gdyż zostawił w pojeździe zakleszczonego pasażera. 37-latek zmarł, o czym piszemy w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
W poniedziałek, przy ul. Pomorskiej, miało miejsce zdarzenie z udziałem trzech pojazdów, którego sprawca, po wydostaniu się z samochodu, również postanowił nie poczekać na przyjazd policji.
Jakby tego było mało, także w poniedziałek miała miejsce niemal "bliźniacza akcja".
- W godzinach wieczornych, na drodze Banie-Kunowo były poważny wypadek. Dwóch chłopaków pijanych i najprawdopodobniej naćpanych dachowało samochodem kilka razy, jeden wypadł z samochodu przez szybę i znajdował się pod samochodem, a drugi uciekł z miejsca zdarzenia przed przybyciem służb - przekazali nam miejscowi.
Pierwsi na miejscu zdarzenia byli strażacy ochotnicy, podobno to oni wyciągnęli unieruchomionego poszkodowanego i przekazali go ratownikom medycznym.
- 28-letni mężczyzna był przytomny, w stabilnym stanie. Pacjent z urazem głowy został zabezpieczony i przetransportowany do szpitala - mówi Paulina Heigel, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Za drugim uczestnikiem, który też był ranny, rozpoczęły się poszukiwania. Toczyły się po rozległym terenie: pola, działki, pobliskie altanki. Nie udało go się odnaleźć. Z nieoficjalnych informacji jakie otrzymaliśmy, policja odnalazła go w domu.
Potwierdzenie przyszło dzisiaj.
- 18 grudnia, około godz. 19.00, na drodze Banie-Kunowo doszło do wypadku drogowego z udziałem jednego pojazdu osobowego marki Audi. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ze kierujący stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, gdzie doszło do dachowania. Audi poruszały się dwie osoby, jedna z nich oddaliła się przed przybyciem służb - mówi Jakub Kuźmowicz z KPP Gryfino.
Jak dodaje, czynności, które zostały wykonane, doprowadziły do ustalenia tożsamości obu uczestników zdarzenia.
- Aktualnie policjanci prowadzą postępowanie w danej sprawie - podsumował oficer prasowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze