Gazeta Wyborcza opublikowała "pisowską listę płac": informacje o działaczach, którzy wzbogacili się odkąd PiS znajduje się u władzy. Osobny artykuł odnosi się do listy zachodniopomorskiej, na której znalazło się kilka gryfińskich nazwisk
"Tłuste koty z drużyny Brudzińskiego", bo tak nazywa się cytowany materiał Gazety Wyborczej, opisuje partyjnych działaczy, którzy zostali zatrudnieni na dobrze płatnych posadach w spółkach skarbu państwa, rolnych agencjach, fundacjach i bankach.
- Przejrzeliśmy oświadczenia majątkowe, sprawozdania finansowe spółek, oszacowaliśmy wynagrodzenia na podstawie regulujących je ustaw. Wszystkie zarobki, premie, nagrody roczne, gaże z rad nadzorczych czy diet radnych podsumowaliśmy i przeliczyliśmy na średnie miesięczne wynagrodzenie. W ten sposób uzyskaliśmy informacje, ile do wydania mają ci, którzy trzymają z władzą i jak to się ma do wynagrodzeń zwykłych obywateli. Prezentujemy przede wszystkim zarobki uzyskane w 2022 r., ale podajemy także wynagrodzenia tych, którzy oszałamiające gaże otrzymali w latach wcześniejszych - tłumaczy Jolanta Kowalewska ze szczecińskiego oddziału GW.
Na szczecińskiej liście znalazły się nazwiska gryfinian. Wyliczenia Wyborczej prezentujemy poniżej. Cały artykuł znaleźć można natomiast TUTAJ.
Paweł Mucha (52 000 zł miesięcznie)
Działacz PiS z Gryfina, były wiceszef kancelarii prezydenta Dudy, członek zarządu NBP. Ten były doradca społeczny prezydenta Andrzeja Dudy, a następnie sekretarz stanu w prezydenckiej kancelarii, zarobił w ubiegłym roku łącznie 625 tys. zł. Najpierw 230 tys. zł jako doradca prezesa NBP Adama Glapińskiego (przez osiem miesięcy). Potem 244 tys. zł już jako członek zarządu NBP (został nim 1 września). Do tego dochodzi jeszcze 151 tys. zł za przewodniczenie radzie nadzorczej PZU – przez osiem miesięcy (złożył rezygnację z dniem 31 sierpnia, bo 1 września został członkiem zarządu NBP). W związku z zasiadaniem w zarządzie polskiego banku centralnego Mucha zawiesił też członkostwo w PiS.
Rafał Mucha (91 000 zł miesięcznie)
Brat Pawła Muchy (byłego ministra w kancelarii prezydenta Dudy, o którym było wyżej). Wiceprezes Enei. W ubiegłym roku zarobił na tym stanowisku 1,093 mln zł. Rok wcześniej 660 tys. zł.
Robert Jonasik (10 040 zł miesięcznie)
Radny PiS w Gryfinie. Ma etat w Enea Operatorze, dzięki czemu zarobił 103,11 tys. zł. Z diet radnego uzyskał 17,41 tys. zł. Razem: 120,52 tys. zł.
Piotr Romanicz (10 310 zł miesięcznie)
Szef klubu radnych PiS w Gryfinie. Główny specjalista w Narodowym Banku Polskim – oddział w Szczecinie. Był naczelnikiem ds. edukacji i spraw społecznych w Urzędzie Miasta w Gryfinie, a w wyborach samorządowych kandydatem PiS na burmistrza Gryfina. Po wygranej PiS dostał etat w kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy – został starszym specjalistą ds. samorządu. Potem przeszedł do NBP. W ubiegłym roku zarobił w banku 106,60 tys. zł, a jako radny – 17,12 tys. zł. Razem: 123,73 tys. zł.
Mieczysław Sawaryn (29 150 zł miesięcznie)
Członek rady nadzorczej PGE, burmistrz Gryfina i były polityk PiS. W ubiegłym roku w radzie nadzorczej PGE zarobił łącznie 79,27 tys. Mimo że na burmistrza startował z własnego komitetu i był konkurentem kandydata PiS, ma z PiS dobre relacje. Dodatkowo jako burmistrz zarobił w ubiegłym roku 136,74 tys. zł i jeszcze 133,80 tys. zł z wynajmu nieruchomości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
P.Zwoliński 12 tys. radny G. Z.Szmaja 25 tys. radny P. S.Chruszcz 40 tys. kandydat Jak żyć mamy żyć od pierwszego do ostatniego
Jonasik zmienił zawód nauczyciela gdzie nie chciał strajkować bo mówił że jest dobrze ( pracował w trzech szkołach naraz).Poszedl do enei bo pisiory zalatwiły.
Jonasik to pisowski sprzedawczyk. Dla kasy matkę sprzeda. Niech z nim porządek zrobią. Na bruk.
Jonasik to pisowski sprzedawczyk. Dla kasy matkę sprzeda. Niech z nim porządek zrobią. Na bruk.
Romanowicz i Jonasik to pisowskie ścierwa. Za kraty z nimi za przekręt z ziemią
Miotła w Enea już działa. Mucha poleciał ze stanowiska teraz kolej na resztę pisowskich sprzedawczyków. Brawo nowa władza. Czekamy na więcej.
Jonasik i romanowicz do zwolnienia. Czekamy. Pisowskie luzusy
Jonasik to jakiś błazen. Te jego beznadziejne filmiki przed wyborami. Nawet do kabaretu się nie nadaje. Ludzie. Opamiętajcie się. Czy taki pajac ma być radnym? To pajac.
Kiedy pozbędziemy się wreszcie tej pisowskiej patologi. Wszystkich na bruk.

P.Zwoliński 12 tys. radny G. Z.Szmaja 25 tys. radny P. S.Chruszcz 40 tys. kandydat Jak żyć mamy żyć od pierwszego do ostatniego
Jonasik zmienił zawód nauczyciela gdzie nie chciał strajkować bo mówił że jest dobrze ( pracował w trzech szkołach naraz).Poszedl do enei bo pisiory zalatwiły.
Jonasik to pisowski sprzedawczyk. Dla kasy matkę sprzeda. Niech z nim porządek zrobią. Na bruk.