Marian Haczyk zakochał się w sporcie po II wojnie światowej, gdy jako młody chłopiec współtworzył lekkoatletykę w malutkich Baniach
Jest pionierem wiejskiego sportu w Polsce, którego umiejętności pozwalały nie tylko na rywalizację w gronie LZS. Haczyk startował na jednych z zawodach z legendami rodzimego sportu: Władysławem Nikiciukiem i Januszem Sidło, srebrnym medalistą olimpijskim oraz czternastokrotnym mistrzem Polski.
Dzięki temu z bliska, jaka członek reprezentacji Polski, obserwował polską lekkoatletykę w jej złotych czasach.
- To były wspaniałe chwilę. Sport był całym moim życiem. Cieszę się, że mogłem rywalizować na stadionach z całej Polski z zawodnikami, którzy przeszli do historii - mówi Marian Haczyk, który sześćdziesiąt lat temu pobił rekord Polski LZS w rzucie oszczepem.
Dwustronnicowy artykuł znajduje się w aktualnym wydaniu Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze