Los nie jest łaskawy dla zespołu z Radziszewa. Mimo upływu trzech tygodni, działaczom wciąż nie udało się znaleźć trenera. Na dodatek, zespół stracił kapitana - Wojtka Kurowskiego
W czasie spotkania Gryfińskiej Ligi Halówki Amatorskiej, w którym Adriabud grał z Polonią Gryfino groźnej kontuzji doznał Wojtek Kurowski.
- Bramkarz Polonii uderzył go niefortunnie w kolano. Aż się wygięło w drugą stronę. Bardzo nieprzyjemny widok – opowiedział jeden z obserwatorów GLHA. Kurowskiego do szpitala zawiozła karetka. Ze wstępnej diagnozy, kapitan Odrzanki doznał zerwania wiązadeł w kolanie. Badania pokazały, że jest znacznie gorzej.
- Wojtek ma zerwane więzadło poboczne, naderwane więzadło przednie krzyżowe, uszkodzoną łękotkę i całkowicie oderwany mięsień dwugłowy – czytamy na stronie klubowej Odrzanki. Uraz ten jest jednoznaczny z końcem przygody ze sportem dla napastnika z Radziszewa.
- Wojtek już wcześniej miał problemy z kolanem. To dla nas cios. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia i udanej rehabilitacji – powiedział prezes Marcin Mysiak.
Nasza redakcja dołącza się do życzeń.
Więcej o sytuacji Odrzanki i innych klubów z regionu można przeczytać na łamach Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze