Jest błyskawiczna reakcja na nieporozumienie jakie zaszło wokół pomocy dla poszkodowanej w pożarze rodziny z Babinka.
Przed kilkunastoma minutami skontaktował się z nami wójt Bań, Arkadiusz Augustyniak. Zapewnił, że w zakresie pomocy zarówno odnośnie lokalu zastępczego, jak i rozbiórki spalonego domu i uporządkowania terenu po pożarze, rodzina Mileny Woźniakowskiej może liczyć na pełne wsparcie władz gminy.
W przyszły poniedziałek na terenie spalonej nieruchomości operować zacznie wynajęta przez Gminę Banie firma, która kompleksowo uporządkuje teren i wywiezie stamtąd wszystkie odpadki. W tym wspomniany w arykule eternit. Przewidywany na poziomie 15 tys. zł koszt wynajęcia firmy w całości pokryje gmina, w żadnym stopniu nie obciążając poszkodowanej rodziny.
Wójt zapewnił, że tragicznej nocy stawił się w Babinku jeszcze w trakcie trwania akcji gaśniczej o godz. 3:00. Oprócz zagwarantowania rodzinie noclegu z wyżywieniem na jednej z okolicznych plebanii, zapewnił o wszczęciu procedury przekazania im 2-pokojowego mieszkania w Baniach. Wystosowane zostały także pisma do sasiednich gmin z naszego powiatu o pomoc w finansowym wsparciu pań Woźniakowskich.
Wygląda na to, że wśród emocji towarzyszących obu stronom i licznych głosów odwiedzających rodzinę oficjeli i urzedników, doszło do nieporozumienia i na szczęście reakcja władz jest jak najbardziej należyta.
Dziękujęmy wójtowi za szybką i właściwą reakcję, a panią Milenę uspokajamy, może w spokoju skupić się na ważniejszych sprawach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze