Piłkarze z Lubanowa zdołali dograć sezon i utrzymać się w A-klasie. Odnieśli mały sukces również na innej płaszczyźnie
W ostatnich meczach zawodnikom z Lubanowa miały prawo drżeć nogi. Nawet najmniejsza wpadka byłaby bolesna. Na koncie mieli dwa walkowery, a trzeci oznaczał karną relegację do B-klasy, bez względu na końcowy układ tabeli. W klubie zaczęto w końcu zaczęto jednak dobrze kombinować.
Czarni nie opuścili żadnego z ostatnich spotkań, nie dogrywając jednocześnie aż dwóch meczów. Przeciwko Czarnym Szczecin wyszli w „10”. Po przerwie na murawie pojawiła się tylko ósemka śmiałków. W 52 minucie jeden z nich doznał kontuzji, w 64 minucie kolejny. Grać w sześciu, nieważne jakby się chciało, nie pozwala już sędzia, wobec czego pojedynek zakończył się o dwa kwadranse wcześniej (przy wyniku 12:0), bez żadnych reperkusji dla ekipy z Lubanowa. Podobny scenariusz miał miejsce w ostatniej kolejce, gdy z powodu kontuzji Czarni nie wyszli na drugą połowę.
W tym samym czasie klubowym wydatkom postanowił przyjrzeć się wójt Arkadiusz Augustyniak.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze