Wczoraj pisaliśmy o nietypowej interwencji strażaków, którzy pomogli koniowi. Skontaktowała się z nami właścicielka zwierzęcia.
We wtorek 3 lutego otrzymali wezwanie do Krzypnicy w gminie Gryfino.
- Zgłoszenie mówiło, że tamtejszy koń poślizgnął się na lodzie i nie może wstać - mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gryfinie. Sprawa była o tyle poważna, że wiał silny wiatr a odczuwalna temperatura wynosiła minus dziesięć stopni Celsjusza. Trzy osoby nie były w stanie podnieść konia, przez co stan życia był zagrożony. Leżał na boku na oblodzonej łące. Dostał drgawek z wychłodzenia. Konia przeciągnięto na kocach do wiaty, gdzie zwierzę ogrzało się i nabrało sił. Po kilku minutach poszkodowany stanął na własnych nogach - przekazał nam kpt. P. Wiaderski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gryfinie.
Dziś skontaktowała się z nami właścicielka konia, która dziękuje strażaków za pomoc.
- Składam podziękowania dla strażaków, którzy wczoraj w godzinach popołudniowych ruszyli z pomocą do mojego konia, który upadł na oblodzonym pastwisku i nie mógł samodzielnie wstać. Dziękuję za Wasze zaangażowanie, bez Was nie udałoby się to. Pokazaliście, że nie jest Wam obojętny los zwierząt. Jeszcze raz bardzo dziękuję - przekazała nam pani Agnieszka, dodając, że "Karo" czuje się dobrze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze