Wizyta u psychologa nie jest niczym wstydliwym [WYWIAD]

Kilka miesięcy temu otworzono w Gryfinie Gabinety Terapeutyczne Od Środka. Aleksandra Sawaryn, jako psycholog i specjalista psychoterapii uzależnień pomaga młodzieży od 16 roku życia oraz osobom dorosłym. Natomiast psycholog Dominika Bienicewicz służy pomocą dzieciom od 12 roku życia, młodzieży oraz osobom dorosłym, pracując w oparciu o Terapię Skoncentrowaną na Rozwiązaniach. Rozmawiamy z nimi o tym w jaki sposób walczyć z problemami natury psychicznej

Zacznę od retorycznego pytania, ale warto, aby to wybrzmiało. Czym różni się psychiatra od psychologa?

A. Sawaryn: Psychiatra leczy farmakologicznie, może wystawić zwolnienie lekarskie, zdiagnozować pod kątem chorób oraz zaburzeń psychicznych , a psycholog pomaga rozmową, udzielaniem wsparcia w kryzysie. Cel jest ten sam: pomóc pacjentowi.

 

Pacjenci pierwsze kroki powinni kierować do psychologa, a dopiero potem ewentualnie do psychiatry?

D. Bienicewicz: To zależy, ale jeśli jako psychologowie nie jesteśmy w stanie pomóc samą terapią, a leczenie wymaga wsparcia lekami, wówczas zalecamy pacjentom konsultacje z psychiatrą.

A.: Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości lub zastanawia się nad drogą leczenia, my jako psychologowie możemy pomóc w wyborze tej drogi, polecimy specjalistów.  Jednak w niektórych przypadkach wizyta u psychiatry będzie dobrym wyborem. Najważniejsze, to zacząć szukać pomocy.

 

Bo potrzeba wsparcia lekami, a więc wizyty u psychiatry, nie jest wcale regułą.

A.: Oczywiście, że nie jest.

D.: Przychodzą do nas osoby z obniżonym nastrojem, niską samooceną, poczuciem pustki czy przeżywające chwilowy kryzys w życiu.

A.: To nie zawsze są sytuacje, które wymagają leczenia farmakologicznego. Wiadomo, że jeśli u kogoś występują objawy, które przynoszą wiele cierpienia oraz uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, wówczas takie leczenie może być pomocne. Dlatego nie warto zwlekać z wizytą u specjalisty.

 

Ile zazwyczaj czasu potrzebują panie na wystawienie diagnozy? Jest to możliwe już podczas pierwszej wizyty?

D.: Na pierwszej wizycie zawsze mówię, że pracuję z człowiekiem i jego potrzebami. Wszystko zależy więc od tego, czego klient w danej chwili potrzebuje. Czasami mają oni po prostu potrzebę otworzenia się przed kimś, kto ich nie oceni, kto obiektywnie spojrzy na jego sprawę. W takim przypadku nie ma potrzeby stawiania diagnozy.

A.: My w naszym gabinecie nie zajmujemy się diagnozowaniem. W tym celu należy udać się do psychiatry lub  psychologa odpowiednio przygotowanego do procesu diagnozowania.

D.: Na ten moment nie pracujemy na testach psychometrycznych, nie używamy kwestionariuszy. Stosujemy terapię psychologiczną. Natomiast wspieramy swoich pacjentów w drodze do zdiagnozowania siebie czy swoich dzieci.

Z jakimi problemami najczęściej zjawiają się pacjenci?

D.: Z depresją, z zaburzeniami lękowymi, ale mają również inne problemy: chronicznie odczuwany stres, problemy w relacjach, także w komunikacji z rówieśnikami, czy poczucie samotności, strata, anhedonia. Pracuję także z osobami w spektrum autyzmu, ADHD.

 

Uzależnienia

Panuje przekonanie, że uzależnienie od różnego rodzaju środków dotyka głównie osób młodych.

A.: To prawda, że coraz więcej młodzieży trafia do placówek zajmujących się leczeniem uzależnień. Jednak klienci zainteresowani psychoterapią uzależnień to osoby w każdym wieku. Pracując w poradni MONAR w Szczecinie na terapię zgłaszały się osoby w 60 roku życia. Na zmianę nigdy nie jest za późno.

 

Na wizytę u psychologa decydują się same, czy raczej za namową lub nawet pod przymusem innych osób?

A.: Do ośrodków często przyjeżdżają osoby z nakazem sądowym lub po namowie rodziców. Oni nie uznają tego, że są uzależnieni, nie chcą tego zmieniać. Jednak na przestrzeni czasu bardzo często zmieniają zdanie, zaczynają zauważać destrukcję w jaką weszli. Jednak w moim dotychczasowym doświadczeniu pracy w prywatnym gabinecie sytuacja jest odmienna – przeważnie są to osoby, które chociaż w minimalnym stopniu widzą potrzebę wizyty u terapeuty.

 

W jaki sposób rozmową można pomóc osobom uzależnionym?

A.: Początkowo rozmawiam o motywacji, o drodze jaką taka osoba przeszła do momentu trafienia do gabinetu, edukuję na temat uzależnienia i tego jak z tej wiedzy korzystać w życiu codziennym. Późniejszy przebieg terapii jest zależny od potrzeb klienta. Osoby takie potrzebują naprawdę dużo wsparcia w drodze do trzeźwości, ponieważ droga ta często wiąże się z wieloma zmianami w życiu osoby uzależnionej. Jest to dla nich trudny proces.

 

Dopiero zewnętrzny bodziec, np. bolesne wydarzenie, może wpłynąć na chęć zmian?

A.: Bolesne doświadczenie, postawienie ultimatum ze strony najbliższych, nakaz sądowy do leczenia, okropne samopoczucie, cierpienie, brak sił do wytrzymywania tego, co się dzieje… Powody są naprawdę różne.

 

Dzieci i młodzież

Coraz częściej problemy natury psychologicznej dotykają osób młodych. Dlaczego?

D. W mojej ocenie wynika to również z większej świadomości u młodych osób, one same doskonale wiedzą, że potrzebują wsparcia. Niestety, niezbyt często za tym idzie zrozumienie ze strony rodziców. Na co dzień pracuję w szkołach, nastolatkowie otwarcie przyznają podczas rozmów ze mną, że chcą chodzić do psychologa, jednak ze strony niektórych rodziców jest opór. Dzieci często słyszą odpowiedzi w stylu „nie wymyślaj”, „nie jesteś psychicznie chory”. To przykre, gdy dziecko prosi o zewnętrzną pomoc, a rodzic zamyka mu drzwi.

A.: To prawda, ja również spotykam się z tym, że coraz więcej młodych osób prosi o pomoc. Wielu moich pacjentów inicjuje wizytę, wcale nie jest to efekt decyzji ich rodziców, a jedynie przyzwolenia – oczywiście nie jest to regułą.

 

Jak wygląda początek terapii?

D.: Pierwsze spotkanie jest konsultacyjne, zazwyczaj wspólne z rodzicem, aby dziecko mogło wysłuchać oczekiwania rodzica, a z drugiej strony, żeby rodzic, był świadomy tego, nad czym chce pracować w gabinecie jego dziecko. Kolejne spotkania są już oczywiście bez rodziców.

A.: Rodzice są włączani w trakcie terapii na prośbę dzieci lub w momencie, gdy uznamy, że takie wspólne spotkanie mogłoby przynieść pozytywny efekt – oczywiście po konsultacji z nastolatkiem.

 

Wielu rodziców chciałoby wszystko wiedzieć po terapii, jak wówczas panie postępują?

D.: Tajemnica zawodowa obowiązuje mnie nawet jeśli dziecko jest niepełnoletnie. Zwalnia mnie z niej: wiedza o wyraźnym zagrożeniu życia mojego klienta lub innych osób, popełnienie przestępstwa a także na ewentualne wezwanie sądu. Poza tymi wyjątkami, nie mówię rodzicom o czym rozmawiam z ich dzieckiem. Najważniejsze jest bowiem zaufanie jakim obdarza nas dziecko czy nastolatek, który często nie chce zwierzyć się swoim rodzicom, bo obawia się ich reakcji lub akceptacji.

 

A.: Taka jest etyka naszego zawodu. Ja pracuję z młodzieżą od 16 roku życia, więc kontakt z rodzicami jest wówczas, gdy młoda osoba tego potrzebuje lub się na to zgodzi. Oczywiście, jeśli występują przesłanki do zwolnienia mnie z tej tajemnicy, które wymieniła Dominika, to muszę reagować.

 

Co takiego w zachowaniu dzieci powinno wzbudzić niepokój u rodziców? W jakich sytuacjach powinni zareagować i szukać pomocy u specjalistów, np. u pań?

A.: Wycofanie się z kontaktu z innymi. Przecież nastolatkowie, to osoby bardzo społeczne, pragnące żyć w grupie. Niektórzy są indywidualistami, ale jeśli dziecko dobrze odnajdywało się w grupie, a nagle nastąpiła radykalna zmiana, to może świadczyć o tym, że coś jest nie tak. Nagłe obniżanie się stopni w nauce, obniżony nastrój. To objawy, na które rodzice powinni zwrócić uwagę.

 

Czyli wszelkie nagłe zmiany w zachowaniu dziecka?

D.: Tak, choć nie ma uniwersalnych wskaźników, co do tego, kiedy konsultacja ze specjalistą jest niezbędna. Rodzic znający swoje dziecko powinien bez trudu zauważyć wycofanie się dziecka z ekspozycji społecznych, niechęć do wszelkiej aktywności czy nowe lęki. Wtedy warto zareagować. Nie zawsze rodzice, a tym bardziej dzieci, są w stanie sami sobie z tym poradzić. Co istotne, terapia nie oznacza, że dziecko musi spędzić rok w gabinecie. Czasami wystarczy kilka spotkań. To klient decyduje o tym, jak długo ona ma trwać. W każdej chwili może ją przerwać. My jesteśmy wsparciem i pomocą.

A.: Ważne jest to, żeby decyzja o zakończeniu terapii była podjęta na podstawie rozmowy dziecka oraz rodzica z psychologiem. Zdarzają się sytuacje, w których dzieci po dłuższym czasie współpracy nagle znikają z kontaktu. Jednak jak wszystko w życiu, proces terapeutyczny musi mieć swoje zakończenie. A szczególnie w procesie terapii bardzo ważny jest wątek rozstania, podsumowania tego, co się podczas tego procesu wydarzyło.

 

Co jest najistotniejsze podczas spotkań?

D.: Największy wpływ na postępy ma relacja pomiędzy terapeutą, a pacjentem czy też klientem. Istotne jest również zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. To trzy kluczowe filary.

A.:  Tak, to co warunkuje efektywną terapię jest stworzenie bezpiecznych warunków do tego, aby klient swobodnie mógł dzielić się swoim wewnętrznym światem.

 

Jak zbudować taką relację jako psycholog, w sytuacji, gdy jednocześnie prowadzi się wiele terapii? Prowadzą panie notatki? Rejestrujecie spotkania?

A.: Być uważnym na klienta. Z empatią i zainteresowaniem angażować się w każde spotkanie. Kiedyś sporządzałam notatki, ale nie miałam potrzeby korzystania z nich, więc nie zawsze je robię. Jest coś tak niesamowitego w naszej pracy, że podczas każdej kolejnej rozmowy, gdy siadasz naprzeciwko człowieka, to pojawia się dostęp do informacji przekazanych przez tą osobę, które aktualnie są potrzebne.

D.: Ja prowadzę notatki, ale nasza praca polega głównie na aktywnym słuchaniu. Jestem zaangażowana w każdą rozmowę, więc doskonale później pamiętam dlaczego człowiek do mnie przyszedł. Każde kolejne spotkanie zaczyna się jednak od pytania: czego potrzebujesz dzisiaj? Nie musimy nawiązywać do tego, co było wcześniej. Zazwyczaj jest to jednak naturalna kontynuacja tego problemu, które było przyczynkiem do rozpoczęcia terapii.

 

Musze zadać pytanie o to jakie jest podłoże problemów u młodych osób. Rodzice często sprowadzają alienację do nadmiernego korzystania ze smartfonów.

D.: Pamiętajmy, że nie każde korzystanie z telefonu czy komputera, musi oznaczać uzależnienie. Z drugiej strony, pracując z nastolatkami widzę, że telefon czy komputer zaspokaja jakąś potrzebę. Na przykład potrzebę relacji, potrzebę kontaktu czy rozmowy z kimś. Ze strony rodziców, może warto, aby nie była jedynie kontrola i ograniczanie dostępu do telefonów, tylko znalezienie odpowiedzi na pytanie - dlaczego jego dziecko tyle z niego korzysta.

A.: Problem jest w momencie, gdy dziecko traci kontakt ze światem rzeczywistym i ogranicza się tylko do tego wirtualnego. Każde uzależnienie jest odpowiedzią na to, co dzieje się w człowieku. Problemem samym w sobie nie jest uzależnienie, ale to, co jest do niego prowadzi.

D.: Relacje z dziećmi, to podstawa. Żyjemy w takich czasach, że rodzice dużo pracują, gdy wracają po pracy sami sięgają po telefon i izolują się, bo potrzebują spokoju. A dziecko potrzebuje kontaktu z rodzicem, nawet jeśli tego nie wyraża. Ważne są wspólne zainteresowania, zwyczajna rozmowa. Nie tylko na zasadzie: co było dzisiaj w szkole

A.: Apel do rodziców: proszę, nie pytajcie się swoich dzieci, co było dzisiaj w szkole. Dziecko nie przeprocesuje szybko tego, co wydarzyło się przez kilka godzin w szkole, dlatego odpowiadają zdawkowo „normalnie”, albo „dobrze”. 

D.: A potem w gabinecie okazuje się, że dobrze jednak nie jest. Warto po prostu spędzić czas ze swoim dzieckiem, pograć w grę, wyjść na wspólny spacer, zrobić coś, co będzie budowało pozytywną relację. Czasem warto powiedzieć swojemu dziecku ,,pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć”.

 

Dorośli

Porozmawiajmy też o osobach dorosłych. Zakładam, że najczęściej zjawiają się z depresją lub zaburzeniami lękowymi? Ale w którym momencie powinni zrozumieć, że muszą poszukać pomocy?

A.: Jeśli wstajesz rano, a nie masz siły wewnętrznej do jakiegokolwiek działania, nic cię nie cieszy i trwa to dłuższy czas, to warto zgłosić się do specjalisty. Tak jak mówiłyśmy, pierwsze spotkanie to konsultacja, która wcale nie musi oznaczać rozpoczęcia terapii.

D.: Nie każdy dorosły przychodzi do nas z depresją. Osoba dorosła może mieć takie same problemy jak nastolatek, które ogniskują przy stresie czy relacjach a także szeroko rozumianym kryzysie.

A.: Oczywiście w innym obszarze życia, bo dorośli są na innym etapie rozwoju.

 

Błędnie wszystko sprowadzane jest do depresji.

A.: To faktycznie duże uproszczenie, wynikające z głośnego hasła w przestrzeni publicznej. Ale to nie jest jedyny problem, z którym zgłaszają się do naszego gabinetu klienci. Osoby dorosłe przychodzą między innymi z prośbą o pomoc w trudnej sytuacji życiowej, w której się znaleźli. Na przykład są w żałobie po stracie bliskiej osoby, po rozwodzie, albo mają duże problemy w życiu zawodowym. Wiele osób ma poczucie wstydu przed szczerą rozmową z kimś bliskim, dlatego wsparcie ze strony psychologa może być pomocne.

D.: Myślę też, że warto podkreśli to, że wiele osób myśli, że podczas wizyty psycholog da gotową metodę jak rozwiązać dany problem. My jednak nie doradzamy. Staramy się tak kierować rozmową i tak zadawać pytania, aby człowiek samemu dotarł do rozwiązania swojego problemu.

A.: Bywa, że w pędzie życia osoby dorosłe tracą kontakt z własnymi potrzebami i emocjami. Spychają siebie na drugi plan, unieważniając swój wewnętrzny świat. Zachęcam ludzi, żeby posłuchali i zatroszczyli się o siebie. W obecnych czasach jest taka możliwość. Kiedyś tego nie było. Może dlatego wielu z nas nauczyło się postępować w trudnych momentach na zasadzie „jakoś, to będzie”, „trzeba sobie radzić”.

D.: W gabinecie mamy wiele osób, które chcą pracować na przykład nad swoją złością, a złość jest efektem niezaspokojenia innych potrzeb. Na przykład potrzeby zainteresowania, akceptacji, bliskości czy rozwoju. Rezultatem tego jest dopiero złość.

 

Jak więc zachęciłyby panie osoby, które zmagają się z omówionymi problemami do wizyty u was? W jaki sposób można się na taką wizytę umówić?

D.: Jak nas boli ząb, to idziemy do stomatologa, jak nas boli kolano, to idziemy do chirurga lub ortopedy, wiem, że trudno powiedzieć, że boli nas dusza, ale o zdrowie psychiczne musimy zacząć dbać tak samo jak o zdrowie fizyczne, więc jak mamy problemy natury psychicznej powinniśmy udać się do psychologa. To dobrze, że taką świadomość zaczynają promować szkoły, że o tych problemach jest coraz głośniej w mediach. Pójście do psychologa, psychiatry czy psychoterapeuty, nie jest niczym wstydliwym. Niech to nie będzie temat tabu, tylko zwyczajne dbanie o siebie.

A.: Zgadzam się w zupełności. Dodatkowo idąc na spotkanie z psychologiem można raczej zyskać, niż stracić – na przykład nową wiedzę, wsparcie, pomoc w rozwiązaniu wewnętrznego konfliktu czy większą samoświadomość. Takie spotkanie nie jest niczym zobowiązującym.
W celu umówienia wizyty należy kontaktować się z nami telefonicznie. Nie mamy recepcji, ani nie jesteśmy w gabinecie o określonych godzinach.

 

Kontakt:

mgr Aleksandra Sawaryn

Psycholog. Specjalista Psychoterapii Uzależnień.

Kogo przyjmuje? • Młodzież od 16 roku życia • Osoby dorosłe • Osoby problemowo używające substancji psychoaktywnych

tel. 728 178 858

 

mgr Dominika Bienicewicz

Psycholog. Pracuje w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach.

Kogo przyjmuje? • Dzieci oraz młodzież • Osoby dorosłe

tel. 669 239 950

 

Gabinety Terapeutyczne Od Środka

Gryfino, ul. Grunwaldzka 10/1

 

/ artykuł sponsorowany

 

Miejsce zdarzenia mapa Gryfino
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/11/2024 15:52