Wczoraj rozpoczęła się seria kilkudniowych spotkań przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska z samorządowcami oraz grupami społecznymi żywo zainteresowanymi powołaniem parku narodowego na terenie Międzyodrza. Za nami pierwsze spotkanie z samorządowcami w siedzibie Starostwa Powiatowego w Gryfinie. Konkluzje są takie, że władza czeka na konkretne informacje, bez nich nie poprze tego projektu.
Gdy spóźnieni wchodziliśmy na spotkanie samorządowców z trzech gmin (Gryfino, Widuchowa, Kołbaskowo oraz przedstawicieli Powiatu Gryfińskiego), delegacja z Kołbaskowa właśnie ją opuszczała. Okazuje się, że nawet ta gmina, początkowo bardzo sprzyjająca projektowi powołania parku narodowego na Międzyodrzu, obecnie stawia coraz mocniejsze warunki.
Wystąpienia wójta Pawła Wróbla, wiceburmistrza Tomasza Milera czy starosty Ewy Dudar, były krytyczne wobec ostatnich działań podjętych przez ministerstwo. Wszyscy zgodnie, wraz z obecnymi na sali radnymi, skrytykowali list ministra Dorożały kolportowany przez Pocztę Polską do skrzynek mieszkańców gminy Gryfino, w którym dziękował on mieszkańcom za udział w konsultacjach społecznych dotyczących powołania parku narodowego. Takowych konsultacji bowiem wciąż nie było. Trudno nazwać nimi grudniowe spotkanie w kinie Gryf połączonych komisji Rady Miejskiej czy spotkanie w magistracie z przedstawicielami rybaków.
- List wyrządził więcej krzywdy niż korzyści – zgodnie przyznawali obecni na sali samorządowcy (list załączamy w galerii).
Skrytykowano również dotychczasową komunikację z samorządowcami, a to przecież radni mają podjąć ostateczną decyzję w sprawie powołania parku narodowego. Zgromadzonych ucieszyła jednak informacja, że pełnomocnikiem ministra ds. powołania parku narodowego została Agnieszka Niemczynowicz (obecna na sali). Liczą, że komunikacja będzie na lepszym poziomie.
Paweł Wróbel apelował, aby podejmować przemyślane kroki, nawiązując m.in. do nowych rezerwatów na terenie jego gminy, co wzbudza niepokój wśród lokalnej społeczności.
Tomasz Miler po raz kolejny apelował o dokument, który przedstawiałby plusy, ale również minusy, powołania parku narodowego. Innymi słowy, opracowanie, które szczegółowo zobrazuje jaki wpływ na nasze życie, będzie miało powołanie parku narodowego.
Pełna wątpliwości jest również Ewa Dudar, dodając, że w sprawie pomijano dotąd Powiat Gryfiński, a radni tego organu również muszą wyrazić zgodę na powołanie parku narodowego. Okazuje się, że nie będzie to takie łatwe. Na teraz – jak powiedziała starosta – nie podjęłaby decyzji "na tak", gdyż nie dysponuje konkretnymi informacjami o tym projekcie. Apelowała również, aby rozważyć uporządkowanie terenu, wyznaczenie szlaków, a dopiero później ewentualne powołanie parku narodowego, tak, aby po powołaniu parku nie doszło do sytuacji, że przez kilka kolejnych lat wstępu na ten teren nie będą mieć ani turyści, ani mieszkańcy, gdyż dopiero tworzone będą szlaki. Powiedziała, że nie zgadza się na działanie pod presją czasu, a podobno takie głosy pojawiały się, aby w pierwszej połowie tego roku samorządowcy mieli się określić. To jednak mało realne.
Analizując subiektywnie sytuację, nie tylko pod kątem wczorajszego spotkania, ale również grudniowych, jeśli dziś miałoby dojść do głosowania, radni jednostek samorządów terytorialnych, raczej nie podjęliby decyzji o powołaniu parku. Wszyscy zgodnie podkreślają, że najpierw muszą uzyskać precyzyjne informacje. Nie wystarczą im ogólnikowe zapewnienia.
Niepokojące jest również stwierdzenie, które padło wczoraj, o znikomej funkcji przeciwpowodziowej Międzyodrza, gdy park narodowy zostanie już powołany. Z widowni powiedziano, że jego ewentualna rewitalizacja miałaby znikome znaczenie na poziom retencji, przytaczając badania wykonane kilka lat temu przez firmę Swecco. Z tym jednak nie zgadzał się śp. Andrzej Kreft, wybitny specjalista w dziedzinie gospodarki wodnej. Przeczytajcie z nim wywiad, który przeprowadziliśmy w 2019 roku:
To nie koniec spotkań delegacji z MKiŚ. Dziś o godz. 17.00 rozpocznie się spotkanie konsultacyjne z mieszkańcami gminy Widuchowa – w siedzibie OSP przy ul. Robotniczej 4.
A w czwartek odbędzie się spotkanie ze związkiem wędkarzy i Rybacką Spółdzielnią Regalica w Gryfinie (ul. Flisacza 15a). Pełen harmonogram spotkań, tutaj:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jestem na tak. Zwykłego mieszkańca to nawet nie dotknie, za to koła łowieckie już tak i dlatego podburzają wszystkich bo nie będą mogli polować

Jestem na tak. Zwykłego mieszkańca to nawet nie dotknie, za to koła łowieckie już tak i dlatego podburzają wszystkich bo nie będą mogli polować