Wiele emocji wywołał nasz wczorajszy artykuł o wycince drzewa na skraju ul. Parkowej z ul. 1 Maja. Tuż przy płatnym parkingu przed magistratem. Uaktywnili się nawet radni, a dziś głos w sprawie zabrał wiceburmistrz Gryfina, wyjaśniając przyczyny takie stanu.
Apel o zaprzestanie wycinki i zapytania w jej sprawie opublikował wczoraj na Facebooku Robert Jonasik (radny gminy Gryfino z PiS). Głos w sprawie zabrał również radny KO.
- Dzisiaj od rana mieszkańcy alarmowali w sprawie wycinki wielkiego drzewa na skraju parku. Na poprzedniej sesji złożyłem interpelację z pytaniami o ewentualną wycinkę drzew w parku. Zanim uzyskałem odpowiedź... Wycięto pierwsze drzewo! Jutro na wniosek mieszkańców podejmuję interwencję – to cały wpis Rafała Gugi (przewodniczący rady).
Poprosiliśmy o komentarz władze miejskie. Dziś rano wyjaśnienie w tej sprawie – również na Facebooku - opublikował wiceburmistrz Gryfina. Poniżej publikujemy całą jego treść:
Tomasz Miler:
Wczoraj wycięte zostało jedno drzewo – kasztanowiec rosnący przed urzędem miasta. Wywołało to liczne reakcje, w związku z tym kilka słów wyjaśnień.
Pozwolenie na wycinkę wydał Zachodniopomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Gmina nie wycina żadnego drzewa, bez stosownych zezwoleń i procedur. W tym przypadku mówimy o drzewie, które było w 80% obumarłe! Rosło w bezpośrednim sąsiedztwie parkingu samochodowego, codziennie przechodziło pod nim setki, jak nie tysiące przechodniów.
Brak reakcji i wycinki byłby olbrzymim zagrożeniem dla osób postronnych, bo w każdej chwili, przy silniejszym podmuchu wiatru któryś z konarów mógłby się odłamać. Po każdej wichurze oglądam osobiście zniszczenia spowodowane przez takie zdarzenia. Spadający konar potrafi na cmentarzu rozbić w pył marmurowy pomnik, więc nie trzeba dużej wyobraźni, aby uzmysłowić sobie to, co może wówczas spotkać człowieka.
Jestem szczególnie zmartwiony postawą radnych Rady Miejskiej, którzy wycinkę tego drzewa potrafili nazwać „szaleństwem”. Szanowni zapraszam Was do urzędu, mam przygotowane dla Was plastry z tego drzewa. Przekonacie się jak wygląda ono w rzeczywistości.
Wygłaszanie tego typu apeli, bez żadnej weryfikacji stanu faktycznego, jest niezmiernie groźne. Może się bowiem zdarzyć, że pod presją któryś z urzędników, będzie miał obawy przed podjęciem określonej decyzji. Będzie zwlekał, bo „co ludzie powiedzą”, a wówczas może dojść do tragedii. Apeluję o odpowiedzialność i rozsądek!
Dla miłośników drzew, zdradzę też jeden z punktów obchodów 770-lecia nadania praw miejskich dla Gryfina. Z tej okazji planujemy szeroko zakrojoną akcję społeczną, sadzenia drzew. „770 nowych drzew, na 770 lecie”. Zapraszam do czynnego udziału w niej.
PS. Załączniki to dwa zdjęcia obrazujące stan drzewa i pustkę w środku. Trzecie pochodzi sprzed kilku miesięcy, widać na nim stan obumarcia drzewa, nie miało ono praktycznie liści! Ta wycinka nie miała związku z przebudową ulicy Parkowej, a w najbliższym czasie posadzony będzie tam nowy kasztanowiec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci śmieszni radni to niech się zajmą czymś pożytecznym a nie szukaniem sensacji...znawcy od siedmiu boleści.

Ci śmieszni radni to niech się zajmą czymś pożytecznym a nie szukaniem sensacji...znawcy od siedmiu boleści.