Reklama

"Wędkarze wypadli z łódki". Wspólna akcja policji i straży pożarnej

Dyżurny w Komendzie Powiatowej Policji w Gryfinie otrzymał zgłoszenie. Jak poinformowano, dwóch wędkarzy prawdopodobnie wypadli z łodzi. Z tej natomiast miała wydobywać się ciecz

- Zgłoszenie dotyczyło miejscowości Dębce. Po piętnastu minutach otrzymaliśmy wiadomość, że łódka jest widoczna w okolicach Gryfina. Na jej pokładzie wciąż nie było widać wędkarzy - poinformował st. asp. Jarosław Łysik.

Na miejscu zdarzenia zjawili się nie tylko funkcjonariusze policji, ale też strażacy z gryfińskiej PSP.

- Podzieliliśmy się na dwa patrole. Patrol wodny z funkcjonariuszami patrolu zmotoryzowanego przeczesywali brzeg rzeki. Po 50 minutach znaleźli 50-letniego mężczyznę. Znajdował się przy brzegu, był wyziębiony, ale jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Potwierdził, że wypadł z łódki i nie był w niej sam - relacjonuje Łysik.

Reklama

Dziesięć minut później, patrol pieszy, zlokalizował w Żabnicy drugiego z wędkarzy.

- Nie wykazywał czynności życiowych, wobec czego przystąpiono do reanimacji. Po chwili 25-latek zaczął samodzielnie oddychać. Został przetransportowany do szpitala w Gryfinie, a łódź zabezpieczyli strażacy - komentuje gryfiński policjant.

Jak dodaje, powyższa akcja odbyła się, lecz... bez udziału poszkodowanych.

- Zrelacjonowałem właśnie ćwiczenia, które przeprowadziliśmy w nocnych warunkach. Akcja miała na celu podniesienie umiejętności funkcjonariuszy na wodzie i na brzegu, w trudnych warunkach. Oceniam ją pozytywnie - podsumowuje z uśmiechem Łysik, który dowodził ćwiczeniom.

Reklama

Te odbyły się 17 września.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama