- O krok od tragedii na Jeziorze Białęgi. Wędkarze walczyli o życie w lodowatej wodzie - informuje Moryń24. Poniżej cała relacja
Tylko szybka i sprawna akcja służb ratunkowych zapobiegła tragedii na Jeziorze Białęgi. Chwilę po godzinie 12:00 służby odebrały dramatyczne zgłoszenie o dwóch wędkarzach, którzy znaleźli się w wodzie po tym, jak ich łódź się zatopiła.
Zdarzenie miało miejsce w bardzo niebezpiecznych warunkach. Ze względu na niskie temperatury powietrza i wody, poszkodowani byli narażeni na błyskawiczne wychłodzenie organizmu. Jak podkreślają ratownicy, to właśnie czas odgrywał kluczową rolę.
Na szczęście, sygnał o wypadku natychmiast zmobilizował lokalne jednostki ratownicze.
Jako pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Brwicach. Chwilę później do akcji włączyła się jednostka OSP z Morynia, która, wykorzystując łódź ratunkową, zdołała podjąć wyziębionych mężczyzn z wody.
Po wyciągnięciu na brzeg, obaj wędkarze zostali natychmiast przekazani zespołowi Pogotowia Ratunkowego. Ich stan, choć stabilny, wymagał szybkiej interwencji medycznej ze względu na silne objawy hipotermii.
W działania ratownicze zaangażowani byli również druhowie z Chojny oraz funkcjonariusze Policji z Morynia, którzy zabezpieczali teren i koordynowali działania. Dzięki współpracy wszystkich jednostek, udało się uniknąć najgorszego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zrobili to za co otrzymują dobre wynagrodzenie

Zrobili to za co otrzymują dobre wynagrodzenie