Reklama

Bakterie coli w wodzie pitnej w Marwicach, Dębogórze i Widuchowej. Bezpieczeństwo żywności w zagrożeniu

W Widuchowej, Marwicach oraz w Dębogórze od wczoraj nie można pić ani kąpać się w wodzie z sieci. Mieszkańcy muszą korzystać z beczkowozów. Co jest tego przyczyną i ile to może potrwać?

Wczoraj Zakład Gospodarki Komunalnej poinformował o braku przydatności wody do spożycia ze stacji uzdatniania wody w Widuchowej. Wody nie można stosować do celów higienicznych oraz spożywczych. Zakaz obowiązuje w Marwicach, w Dębogórze oraz w Widuchowej korzystających z tej samej stacji uzdatniania wody.

- W wymienionych trzech miejscowościach podstawiane są beczkowozy z wodą. Ustawiane będą w centralnych punktach tych trzech miejscowości – poinformował ZUW w Widuchowej, dodając, że zakaz obowiązuje do odwołania.

Reklama

Dziś woda dowożona jest również przez straż pożarną. W Widuchowej od godz. 12.00, w Dębogórze i Marwicach strażacy będą od godz. 15.00. Używają sygnałów świetlnych i komunikatów dźwiękowych, aby poinformować w którym miejscu się znajdują.

Dlaczego wydano taki zakaz? Okazuje się, że inspekcja sanitarna wykryła w sieci bakterie z grupy coli.

- Na ten moment ciężko określić jak długo potrwa płukanie i dezynfekcja sieci. Jednak może to zająć nawet kilka dni – komunikują władze gminy.

Zajęcia w szkołach i przedszkolach odbywają się normalnie, ale z zachowaniem rygoru sanitarnego, czyli dezynfekcji rąk płynem antybakteryjnym.

Reklama

Pełni obaw są za to tamtejsi wytwórcy, na przykład producenci słynnych serów z Marwic.

- Od kiedy jest to skażenie wody, co je spowodowało? W procesie produkcji serów i produktów mlecznych jestem zmuszony używać wody ciepłej i zimnej. Całą dzisiejsza produkcja poszła do utylizacji. Jeśli wiadomo było wcześniej o możliwości skażenia to dlaczego nikt mnie o tym nie poinformował. Jestem legalnym producentem żywności, która także wczoraj dostarczałem do sklepów i klientów. Kto poniesie koszty i odpowie w przypadku zachorowań wśród ludzi – napisał Cezary Szczupak.

Reklama

Odpisał mu wójt Widuchowej.

- Po otrzymaniu informacji o zanieczyszczeniu od razu powiadomiliśmy sołtysów i pojawiły się komunikaty dla mieszkańców. Badania wody wykonywane są raz w miesiącu i dotyczą miejscowości zasilanych wodą z danego SUWu. Nie było żadnych problemów z jakością wody od lat. Pierwszy sygnał pojawił się na losowej próbce w poniedziałek, wczoraj pobrano próby z kilku miejscowości i dziś przed 14.00 przyszły wyniki z decyzją Sanepidu. Sieć właśnie jest płukana. Pobrane będą kolejne próby do badania. Takie przypadki jak Wasze gospodarstwo, przedszkole, czy piekarnia traktowane są osobno i otrzymacie zapas wody zdatnej do produkcji serów – napisał Paweł Wróbel.

Reklama

- Ja i inni producenci nie śledzimy informacji internetowych, jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości co do jakości wody, to chciałbym wiedzieć o tym natychmiast i od dostawcy wody a nie z internetu. Nie chodzi mi o specjalne traktowanie mojej osoby, a o fakt, że dostarczam żywność innym osobom w gminie, powiecie i województwie. Mam prawny i moralny obowiązek zaprzestania produkcji i wprowadzania do obrotu takiej żywności. Muszę wiedzieć, czy towar wyprodukowany wczoraj nadaje się do spożycia przez ludzi – odpisał wytwórca, a w kolejnym komentarzu rację przyznał mu wójt.

Mieszkańcy wyrażają również swoje zdziwienie liczbą badań.

Reklama

- Woda jest badana RAZ w miesiącu, a próbka z wodą ostatnio pobrana była w poniedziałek... Dlatego mówię, że przynajmniej od dwóch dni jest woda ściekowa, a tak naprawdę może być od poprzedniego miesiąca. Woda przeznaczona do użytku powinna być badana przynajmniej raz na tydzień. Szczególnie, kiedy za to płacimy.. A teraz przez nie wiadomo jaki okres czasu, przez niedopilnowanie, byliśmy skazani na trucie – napisała pani Julita.

Inni mieszkańcy zwracają również uwagę na złą ich zdaniem jakość wody z beczkowozów.

Reklama

- Proponowana woda to żółć i zieleń – twierdzi pani Dorota.

Inni wskazują, że beczkowozy powinny jeździć po miejscowościach, a nie stać w jednym miejscu. Wyjaśnił to wójt:

- Straż będzie wozić wodę w Marwicach. Proszę wyczekiwać sygnałów dźwiękowych i świetlnych – napisał Paweł Wróbel.

Oczywiście nie brak komentarzy chwalebnych dla strażaków, angażujących się w dostarczanie wody.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2023-11-24 10:55:03

    Takie są skutki łączenia wszystkich miejscowości razem do jednego ujęcia wody . Przy jakimkolwiek problemie wszyscy wtedy pokrzywdzeni . Nie tylko te miejscowości zostały podłączone do jednego SUWU , bo takich miejscowości w ramach oszczędności jest więcej .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama