- Dzięki współpracy różnych instytucji i służb, wrak samochodu nie zagraża już bezpieczeństwu użytkowników drogi wojewódzkiej, został wczoraj usunięty - informuje wójt Bartosz Biegus
Na kim spoczywał obowiązek usunięcia wraku i dlaczego trwało to tak długo?
- Usunięcie tego pojazdu nie spoczywało w żaden sposób na gminei Stare Czarnowo. Nie jesteśmy zarządcą drogi, ani działka, na której znajdował się pojazd, nie należy do nas. Jednak ze względów bezpieczeństwa, podjęliśmy działania do właściwych instytucji: zarządcy drogi + policji, z monitem i prośbą o pilną reakcję - tłumaczy Bartosz Biegus.
Policja przystąpiła do działań. Jednak sytuacja nie była tak prosta, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Rozbite auto niedawno przed zdarzeniem zostało zakupione przez nowego właściciela, który nie zgłosił nabycia pojazdu w starostwie. W systemie wyświetlał się zatem inny właściciel z innego rejonu.
- W międzyczasie okazało się, że poprzedni właściciel zmarł. Dzięki działaniom policji udało się pozyskać umowę sprzedaży pojazdu od rodziny i skutecznie przekonać nowego właściciela do zabrania pojazdu z pobocza drogi. Wszystkie te okoliczności wydłużyły w czasie proces. Szkoda jedynie, że nowy właściciel nie usunął pojazdu wcześniej, a dopiero po interwencji policji. Dziękuję za pomoc Prezesowi Instytutu Zootechniki w Kołbaczu za wyciągnięcie przez pracownika rozgrabionego pojazdu (bez kół) na lawetę przy pomocy sprzętu rolniczego oraz Komendzie Powiatowej Policji w Gryfinie za doprowadzenie sprawy do końca i asystę funkcjonariuszy przy wyciąganiu wraku. Z lawetą i odholowaniem pojazdu sprawnie pomogli Waldemar i Tomasz Błażejczak - podsumowuje wójt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze