O godzinie 19.40, przy wyjeździe z Widuchowej doszło do bardzo poważnego wypadku
Chwilę temu poinformował nas o nim czytelnik, który znajdował się na miejscu zdarzenia.
- Wracałem do domu, nie widziałem samego wypadku, bo gdy dojechałem, stały już dwa inne auta. Wyglądało to tragicznie. Samochód znajdował się w rowie, był roztrzaskany. Na jezdni ciało zakryte kocem, kobieta miała drgawki. Nigdy nie widziałem takich drastycznych scen - powiedział mieszkaniec Widuchowej.
Na miejscu pojawiły się już służby: straż pożarna i karetka pogotowia.
O sprawie będziemy informować na bieżąco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze