Mieszkańcy miejscowości Żórawie najpewniej będą musieli dostosować się do wprowadzenia nazw ulic w ich wsi. Sąd administracyjny odrzucił bowiem ich skargę. Mimo że radni uchwałę o nowym nazewnictwie podjęli rok temu, we wsi nadal można spotkać stare znaki. Przez podwójne oznakowanie panuje chaos, ponieważ część mieszkańców zmieniła już tabliczki na swoich domach, a część nie
O burzy, jaką wywołało wprowadzenie nazw ulic w miejscowości Żórawie pisaliśmy już w marcu na łamach Gazety Gryfińskiej. Część mieszkańców była im przeciwna, co argumentowano m.in. kosztami związanymi z koniecznością wymiany dokumentów oraz sposobem realizacji tych zmian. Sprawa wylądowała nawet w sądzie administracyjnym. Niedawno zapadł wyrok, który jednak nie ucieszył przeciwników zmian. Sąd nie przyjął skargi części mieszkańców. Pod względem prawnym więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić nazewnictwo ulic i nową numerację domów w miejscowości Żórawie. Problem jednak w tym, że nawet magistrat się z tym najwidoczniej nie śpieszy. Radni uchwałę dotyczącą zmian przyjęli w październiku 2016 roku. Minął już praktycznie rok, a we wsi nadal można spotkać stare oznakowanie. Część mieszkańców z tego względu nie zamierza montować na swoich domach tablic z nowymi numerami. We wsi zapanował swego rodzaju uliczny chaos, ponieważ część mieszkańców dostosowała się już do zmian, a część nie. W efekcie w miejscowości są np. po dwa domy, na których widnieje ten sam numer. Z tym, że na jednym jest to nowy numer, a na drugim stary.
Więcej na ten temat można przeczytać w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze