To miły widok, gdy po miesiącach, a właściwie już latach stagnacji praca wre na gryfińskiej stacji kolejowej.
Proces budowy wydłużył się ze względu na nieporozumienia pomiędzy inwestorem (spółką PKP), a wykonawcą (spółką Trakcja). Budowę peronu od strony białych schodów ostatecznie wykańczał podwykonawca - firma Kowal. Podobnie jest w przypadku peronu 2. Od kilku miesięcy nie można narzekać na tempo prac. Peron od strony południowej wypełniony jest nową nawierzchnią. Do ułożenia pozostają płyty od strony Szczecina, remont schodów i budowa windy (szyb już jest).
Na koniec wyremontowany zostać ma tunel. Łącznie na stacji będą dwie windy (na oba perony). Działa już winda przy "białych schodach", którą wykonała Gmina Gryfino.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kto odpowie za te opóźnienia? Kiedyś coś było, że kasa przez to będzie w plecy. PKP zapłaci ze swojej? czyli z naszych podatków i biletów? czy kto? Marnotrawienie publicznej kasy trwa, bo ktoś, gdzieś, jest po prostu niekompetentny.

A kto odpowie za te opóźnienia? Kiedyś coś było, że kasa przez to będzie w plecy. PKP zapłaci ze swojej? czyli z naszych podatków i biletów? czy kto? Marnotrawienie publicznej kasy trwa, bo ktoś, gdzieś, jest po prostu niekompetentny.