Po niemal trzech dekadach gry, z piłką ręczną pożegnał się Tomasz Matoszko. Legendarny gryfiński szczypiornista oficjalnie zakończył swoją karierę
Mecz, po którym Matoszko powiedział „dość” miał miejsce w miniony weekend. Jego SV Einheit Demmin przegrał z TSG Wismar 20:25.
- To wicelider i nie wystarczyło nam sił, by sprawić niespodziankę – ocenił 42-latek, który w swoim ostatnim występie rzucił dwie bramki. Spotkanie miało uroczystą oprawę. Przed pierwszym gwizdkiem rozgrywający otrzymał szampana i pamiątkowe zdjęcie w ramce. Następnie otrzymał owację od kibiców, którzy mieli przyjemność oglądać Matoszkę przez ostatnich osiem sezonów.
- To był mój piąty i ostatni klub w karierze. Zaczynałem w Energetyku, a później grałem w Pogoni Szczecin, HSV Loitz i SV Fortunie Neubrandenburg. W Einheit występowałem od 2010 roku, po spadku Energetyka z 1.ligi – wylicza 42-latek, który poświęcił nam kilka godzin, opowiadając o swojej karierze. Efekty tego spotkania zaprezentujemy za tydzień w obszernym, 2-stronnym materiale w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze