W maju tego roku koniec kariery sportowej ogłosił Tomasz Matoszko, jeden z najlepszych zawodników w historii gryfińskiego szczypiorniaka. Pomimo 42 lat wciąż imponował świetną formą. Długo jednak bez piłki ręcznej nie wytrzymał i po długich namowach przyjął propozycję gry w KPR Gryfino
To sensacyjna informacja, bo chyba sam zawodnik nie myślał, że na koniec swojej bogatej kariery zdąży zagrać jeszcze przed gryfińską publicznością. A jednak. Młody skład KPR potrzebował wzmocnień doświadczonymi zawodnikami, dlatego dość długo namawiano Tomasza Matoszko na powrót. Ten wreszcie się zgodził i w najbliższym sezonie reprezentować będzie KPR w drugoligowych rozgrywkach.
Oprócz Matoszki do KPR powrócili inni, młodsi od niego zawodnicy, ale i tak z dużym doświadczeniem na boiskach pierwszoligowych. To Lucjan Galus i Szymon Tołyż, wychowankowie Arkadiusza Augustyniaka. Trzech doświadczonych rozgrywających w połączeniu z młodością KPR może stworzyć solidny zespół, który może być jednym z faworytów do awansu. To idealnie zgrałoby się z planami budowy nowej hali sportowej.
Tymczasem działacze KPR nie zasypują gruszek w popiele, słychać bowiem pogłoski o kolejnych zawodnikach, którzy po latach przerwy wrócą do Gryfina.
Klub KPR Gryfino powstał w 2017 r., przemując sekcję piłki ręcznej z KS Energetyk Gryfino. Założyli go byli działacze piłki ręcznej z Gryfina i Bań, grono to stale się powiększa, a nowe osoby wprowadzają sporo ożywienia w działaniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze