Mimo niezbyt dobrych wyników w sparingach, w tym porażki z B-klasową Polonią Gryfino, piłkarze Czarnych Lubanowo patrzą w rundę wiosenną z optymizmem. Wpływ na to ma nie tylko remis 2:2 z Ogniwem Babinek, ale też osoba starego-nowego trenera
Zimą zespół Czarnych Lubanowo zasiliło dwóch nowych zawodników a także młodzież z B-klasowych rezerw.
Zdaje się, że Czarni dokonali największego wzmocnienia nie na boisku, lecz na ławce szkoleniowej. Po rocznej przerwie do Lubanowa powraca bowiem trener Tomasz Łapiński.
- Wprowadził zespół do piątej ligi, lecz z powodu nadmiaru obowiązków nie był w stanie pogodzić wszystkich obowiązków. Dlatego opuścił zespół po rundzie jesiennej. Zimą przeprowadziliśmy kilka rozmów i postanowiliśmy znów nawiązać współpracę – zdradza Paweł Gałka, licząc na zbawienny wpływ Łapińskiego na zespół. Wszak to szkoleniowiec, który osiągnął z „Czarnuchami” historyczny sukces.
- Wierzę, że utrzymamy się w lidze - kończy prezes.
Więcej o klubach z regionu, w tym relacje z ligowych spotkań można przeczytać w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze