- Na boisku przy Szkole Podstawowej nr 2 regularnie ćwiczą dzieci. Nie ma lekcji, a grupa jest spora. To jakieś zajęcia sportowe w klubie – spytała nas jedna z czytelniczek, mieszkających w bloku naprzeciwko popularnej „dwójki”.
Jak się okazało, jest to inicjatywa jednego z nauczycieli wychowania fizycznego ze wspomnianej SP.
- Dzieciaki siedzą w domach od ponad dwóch miesięcy. Szkoła już nie wróci, więc postanowiłem rozruszać trochę swoich uczniów, by nie zapomnieli jak się biega – uśmiecha się Miłosz Dudkiewicz.
Od kilku dni 29-letni wuefista organizuje treningi w ramach SKS.
- To zajęcia pozaszkolne, na które zgodę wyraziła nasza dyrekcja. Są one przeznaczone dla uczniów SP nr 2 i cieszą się sporą popularnością – mówi organizator. Na każdym z dotychczasowych spotkań stawiała się ponad dwudziestoosobowa grupa.
- Pokazuje to, że dzieciaki, wbrew powszechnej opinii garną się do aktywności fizycznej. Trzeba po prostu potrafić wykorzystać ich zapał i odpowiednio ukierunkować – tłumaczy Miłosz, dodając, że osobno ćwiczą chłopcy, a osobno dziewczęta. Gratulujemy inicjatywy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze