Reklama

Targowisko nadal musi czekać na lepsze dni

Po raz kolejny wracamy do tematu Targowiska Miejskiego w Gryfinie. Miejsce, które niegdyś tętniło życiem, w powolny sposób umiera. Gdy ostatni raz poruszaliśmy temat targowiska, w magistracie informowano nas, że podjęto decyzję o przeznaczeniu środków na poprawę wizerunku tego miejsca. Postanowiliśmy sprawdzić, co wydarzyło się w tym temacie

Temat pogarszającego się stanu gryfińskiego targowiska co jakiś czas powraca w rozmowach mieszkańców, radnych, jak i oczywiście najbardziej zainteresowanych, czyli kupców i ich klientów. Na łamach Gazety Gryfińskiej pisaliśmy o tym po raz ostatni w maju tego roku. Rozmawialiśmy wtedy również z kupcami.

- Zarówno poprzednie władze, jak i obecne dużo nam obiecywały, jednak nic z tego nie wynika. Czujemy się oszukani. Władze czekają aż targowisko umrze śmiercią naturalną i problem sam zniknie – mówili nam wtedy niektórzy z nich, mając dość obietnic, które wysłuchują od lat, a za którymi nie szły żadne konkretne działania.

Reklama

Przy okazji przygotowywania majowego materiału do gazety, dowiedzieliśmy się w magistracie, że burmistrz Mieczysław Sawaryn podjął decyzję o przeznaczeniu, jeszcze w tym roku, środków na zmianę wizerunku targowiska. Dodane miały zostać różne elementy informacyjne oraz ozdabiające to miejsce, aby było ono bardziej przyjazne dla odwiedzających je osób. Jak się dowiedzieliśmy, zrezygnowano jednak z tego pomysłu.

 

O tym, dlaczego się tak stało i kiedy będziemy mogli spodziewać się konkretnych decyzji w sprawie targowiska ze strony gminy, piszemy w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama