Towarzystwo Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej zamieściło fotorelację z prac, które zostały przeprowadzone na jednym z podgryfińskich pól
- Chociaż wiatr strasznie zimny, a i gradem sypnęło, postanowiliśmy wyruszyć na poszukiwania "złotego pociągu". Dzięki naszemu zapałowi i pomocy właściciela pola udało się wydobyć kawałek historii tych ziem - skomentowali przedstawiciele TMHZG, informując o efektach prac.
"Złoty pociąg" okazał się resztkami towarowego wagoniku kolei folwarcznej w jednej z podgryfińskich wsi.
- Kolej taka była dość popularna. Przewożono nią płody rolne, różne towary czy węgiel lub urobek z pobliskich wyrobisk. Wożono więc ziarno, nawozy, glinę, piasek, torf lub wapno. Wagoniki ciągnione były najczęściej przez konie, choć zdarzały się też lokomotywki. Tory były łatworozbieralne, więc całą linię można było w zależności od potrzeb, przenosić w inne miejsce. Aktualnie ciężko jest wyrokować czy to lora, wywrotka czy może jeszcze coś innego. Choć jak zwykle nie udało się odnaleźć zaginionego złota, wyprawę zaliczamy do udanych, zwłaszcza że na koniec można było zjeść pyszną kiełbaskę z ogniska - przekazali członkowie wyprawy, dziękując serdecznie właścicielowi pola za zgodę na wydobycie i czynną pomoc przy pracy.
- Na koniec zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą. Jeżeli państwo wiecie o wszelkich rzeczach związanych z historią naszego regionu a są one porzucone, niszczeją lub nie wiadomo co z nimi zrobić, prosimy o kontakt. My już wiemy jak się nimi zaopiekować - podsumowali gryfińscy poszukiwacze historii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze